"Chappie" - recenzja

“Chappie” rozpoczyna się od znanych już dobrze klisz z twórczości Blomkampa. Pseudodokumentalne wstawki z wypowiedziami specjalistów, fragmenty telewizyjnych “newsów”, wreszcie sceneria, czyli kolejny raz rzut oka na pogrążone w biedzie, brudzie i spiekocie dnia afrykańskie slumsy. Być może przejawia się w tym wyraźny styl Blomkampa, który dąży do podkreślenia swojego autorskiego rysu, lecz nie ulega wątpliwości, że ta stylistyka zaczyna już nużyć.

"Body/Ciało" - recenzja

Na ekrany kin trafił wreszcie najnowszy obraz kontrowersyjnej Małgośki Szumowskiej „Body/Ciało”, który okazał się drugim wielkim sukcesem polskiego filmu w ostatnim czasie. Szumowska otrzymała za jego reżyserię Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale.

"Asteriks i Obeliks": "Osiedle bogów" - recenzja

Filmowe przygody dwóch niezłomnych Galów przekroczyły kolejną granicę. Najnowsza ekranizacja komiksu Rene Goscinnego i Alberta Uderzo odchodzi od klasycznej animacji na rzecz trójwymiarowej, ale czy z korzyścią dla ekranowego widowiska?

"Ziarno prawdy" - recenzja

Po miernym „Uwikłaniu” – pierwszym filmie zrealizowanym na podstawie prozy Zygmunta Miłoszewskiego, pomysł kolejnej ekranizacji nie budził mojego entuzjazmu. Filmowe „Ziarno prawdy” to jednak zupełnie inna liga niż nieudany kryminał Jacka Bromskiego.

"Snajper" - recenzja

Najnowszy film Clinta Eastwooda bez wątpienia podzielił publiczność. Obraz opowiada o najskuteczniejszym snajperze w historii amerykańskiej armii - Chrisie Kyle’u - przez jednych uważanego za wojennego bohatera, przez innych za psychopatycznego mordercę.  Michael Moore, komentując dzieło twórcy „Bez przebaczenia”, bez ogródek nazwał snajperów tchórzami, którzy strzelają w plecy swoim przeciwnikom.

„Birdman” – recenzja

Artystyczny kryzys, płynna granica pomiędzy sztuką a życiem czy współczesny dialog na linii krytyk-twórca. Choć przedstawione zagadnienia na pierwszy rzut oka mogą wydawać się aż nazbyt hermetyczne, to w „Birdmanie” stanowią one idealną kanwę dla zobrazowania zmagań człowieka owładniętego potężnymi ambicjami i własnym ego. Losy tragikomiczne, przez co niesłychanie interesujące

"Kingsman: Tajne służby" - recenzja

Matthew Vaughn ma niebywałego nosa do ekranizacji komiksów. Każdy tytuł, który weźmie na filmowy warsztat okazuje się hitem. Po rezygnacji z kontynuacji „Kick-Assa” długo nie szukał kolejnej historii. Co jednak najważniejsze, liczba trupów nie uległa zmianie. Można nawet powiedzieć, że w tym przypadku przeszedł samego siebie.

"Jupiter: Intronizacja" - recenzja

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, żyli sobie bracia Wachowscy. Dzięki swojemu opus magnum zyskali sławę i pieniądze na kolejne, autorskie projekty oraz życiowe wybory. Rysowała się przed nimi wizja wspaniałej i niezapomnianej kariery. Po czym marzenia zmieniły się w koszmarny sen, który trwa po dziś dzień.

"Teoria wszystkiego" - recenzja

Stephen Hawking, podobnie jak Albert Einstein, osiągnął sławę porównywalną do gwiazd rocka niż uczonych. Jego teorie zmieniły postrzeganie świata, formułując na nowo znaczenie tak podstawowych kwestii jak czas, przestrzeń czy pochodzenia kosmosu. Dokonania Hawkinga stały się wręcz elementem popkultury, a o słynnych zakładach badacza z innymi fizykami słyszał niemal każdy.

Nocne - choć nie mocne - kino - recenzja filmu „Warsaw by Night”

Po seansie najnowszego filmu Natalii Korynckiej-Gruz, Warsaw by Night, tytuł recenzji chyba najlepiej oddaje wyniesione z kina emocje. Reżyserka, znana przede wszystkim z serialowych produkcji („M jak Miłość” czy „Barwy Szczęścia”), tym razem podjęła się realizacji obrazu pełnometrażowego.

"Lewiatan" - recenzja

Pod rozległym, północnym niebem Kola, Lila i nastoletni Roma prowadzą zwyczajne, rodzinne życie. W zapomnianym przez Boga i ludzi miasteczku wszystko toczy się powolnym, jednostajnym rytmem, a główną rozrywką jest picie wódki w niewiele się zmieniających konstelacjach towarzyskich.

"Pingwiny z Madagaskaru" - recenzja

Jednym z jaśniejszych punktów światowej eskapady paczki przyjaciół z zoo w Central Parku były epizody z udziałem czwórki nad wyraz rozgarniętych pingwinów. Grupa nielotów-komandosów zyskała jeszcze większą popularność stając się bohaterami chętnie oglądanej kreskówki stacji Nickelodeon. Czy zatem solowe przygody niskich wzrostem, ale wielkich sercem bohaterów udało się przekuć w kinowy hit? Moim zdaniem nie.

"Bezwstydny Mortdecai" - recenzja

Produkcje z udziałem Johnny’ego Deppa pozostawiały ostatnio wiele do życzenia, toteż z obawą wyczekiwałem najnowszego występu tego niegdyś utalentowanego aktora. Z przykrością muszę stwierdzić, że zaszufladkowany w kreacji awanturnika-błazna coraz bardziej rozmieniał swoją karierę na drobne.

"Siódmy syn" - recenzja

„Siódmy syn”, będący luźną ekranizacją powieści Josepha Delaneya, nigdy nie miał szans na zwojowanie filmowego box office’u, nawet wtedy, gdy do obsady przymierzano Jennifer Lawrence (na szczęście się opamiętała) oraz Alexa Pettyfera. Przyczyna niezmiennie zawsze jest taka sama.

"Gra tajemnic" - recenzja

Mimo że od zakończenia drugiej wojny światowej minie niebawem siedemdziesiąt lat, to nadal jest to wdzięczny temat dla kina, a historie przeciętnych obywateli, którzy dorzucili swoją cegiełkę do walki z nazistowskim oprawcą, mogą stanowić kanwę jeszcze niejednej produkcji.

"Uprowadzona 3" - recenzja

Liam Neeson powraca do roli, która otworzyła przed nim karierę filmowego twardziela, a także ugruntowała pozycję w Hollywood. Każdy obraz z jego udziałem po 2008 roku jest gwarantem dynamicznego kina akcji, które nie przynosi strat, a wręcz przeciwnie, zarabia całkiem spore pieniądze. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że 62-letni aktor ponownie wskoczył w „skórę” Bryana Millsa – byłego agenta, dla którego rodzina jest najważniejsza.  

"Exodus: Bogowie i królowie" - recenzja

W minionym roku twórcy postanowili nawiązać do chlubnej tradycji kina i odświeżyć najbardziej znane motywy biblijne, po które niegdyś sięgano wielokrotnie. Powrót do wspomnianej tematyki zapoczątkował Darren Aronofsky, wprowadzając na ekrany swoją wizję historii Noego, przedstawioną przez niego uprzednio w komiksie.

"Wielkie oczy" - recenzja

„Wielkie oczy” to jedno z tych dzieł Tima Burtona, w których zamienił on fotel reżysera – wizjonera na przeciętne krzesło twórcy – wyrobnika. Może taka odmiana była mu potrzebna, wszak w życiu osobistym nie układało mu się ostatnio zbyt dobrze (rozstanie z wieloletnią partnerką, aktorką Heleną Bonham Carter), ale nie usprawiedliwia to bynajmniej spadku formy tego ekstrawaganckiego i lubianego reżysera.  

"Noc w muzeum": "Tajemnica grobowca" - recenzja

Dwie poprzednie odsłony „Nocy w muzeum” nie należały do ścisłej czołówki kina familijnego, ale dostarczały satysfakcjonującej rozrywki. Zwłaszcza pierwsza część, w której poznaliśmy sekret nocnego życia w Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

"Hobbit": "Bitwa Pięciu Armii" - recenzja

Wyprawa Petera Jacksona do Śródziemia dobiegła końca wraz z premierą trzeciej części „Hobbita”. Bez wątpienia druga trylogia w filmowym dorobku reżysera nie przyćmiewa swym blaskiem „Władcy Pierścieni”. Jej finalny akt należy zaś do najsłabszych z ostatnich dokonań Jacksona.

„John Wick” - recenzja

„John Wick” to debiut reżyserki dwóch hollywoodzkich kaskaderów - Davida Leitcha i Chada Stahelskiego, którzy całymi latami odwalali brudną robotę w największych kinowych hitach. Ten ostatni dublował chociażby Keanu Reevesa w „Matrixie”. Teraz panowie postanowili zrealizować swój własny film, wzorowany na klasykach B-klasy, w którym przedstawią po prostu to, na czym znają się najlepiej.

„Serce, serduszko” - recenzja

„Wenecja” – najdoskonalszy pod względem technicznym film Jana Jakuba Kolskiego, stanowiła definitywny koniec pewnego etapu w jego twórczości. Zakorzeniona w realizmie magicznym stylistyka, odwołania do swojskości, prostej codzienności, ludowych wierzeń oraz religijnych motywów, były cechami charakterystycznymi dla obrazów Kolskiego.

"Szefowie wrogowie 2" - recenzja

Ile razy zdarzyło się wam, że apodyktyczny szef nie przestaje was gnoić, cały czas deprecjonując posiadane umiejętności? Albo niewyżyta seksualnie szefowa domaga się natychmiastowej penetracji swojej waginy, grożąc niechybnym pozbawieniem posady? Na szczęście, dla trójki ciapowatych bohaterów to już odległa przeszłość.

"Śmieć" - recenzja

Twórca „Billy’ego Elliota”, Stephen Daldry, powraca ze swoim najnowszym filmem zatytułowanym „Śmieć”. Fabuła osadzona jest w brudnym, tętniącym od ubóstwa, przemocy i policyjnej korupcji świecie brazylijskich slumsów. Zaśmiecone i przeludnione obrzeża kontrastują z pełnymi przepychu częściami Rio de Janeiro. Znakomicie uchwycił to operator Adriano Goldman, który za pomocą kilku sugestywnych ujęć panoramicznych podkreśla ścierające się lokacje i ścisk.

"Igrzyska śmierci": "Kosogłos część 1" - recenzja

Igrzyska się skończyły. Nadszedł czas liczenia strat i zejścia do podziemia. Opływające blichtrem medialne areny walki trybutów schodzą na dalszy plan. Teraz Panem szykuje się do konfrontacji z zapomnianym wrogiem.

"Głupi i głupszy bardziej" - recenzja

Jim Carrey zarzekał się niegdyś, że nie weźmie udziału w sequelu żadnej swojej produkcji. Decyzję tę podjął po nieudanym występie w drugiej części „Ace’a Ventury”. W swoim postanowieniu wytrzymał dwadzieścia lat skutecznie odmawiając ról w kontynuacjach „Maski”, „Grincha”, a zwłaszcza „Bruce’a Wszechmogącego” (gdzie zastąpił go Steve Carell). Jednak wszystko do czasu…

"Gość" - recenzja

O gościnności zwykło się mawiać Gość w dom, Bóg w dom, nie odmawia się bowiem schronienia strudzonemu pielgrzymowi, który zastuka do waszych drzwi i poprosi o szklankę wody. Ale czy na pewno należy ufać każdemu, kto będzie chciał nadużyć waszej życzliwości?

"Interstellar" - recenzja

„Interstellar” z założenia jest szalenie ambitnym filmem, w którym Christopher Nolan chciałby jednocześnie popisać się autorską wizją, nawiązać do największych klasyków pokroju Stanleya Kubricka, a przy tym pozostać w obrębie szeroko pojętego kina rozrywkowego dla mas. Inna rzecz, że choć uchodzi za jednego z nielicznych wysokobudżetowych twórców, którzy mogą sobie pozwolić w Hollywood na realizowanie filmów według własnych pomysłów, to nadal pozostaje uzależniony od producentów i biznesmenów oczekujących przede wszystkim wysokich wyników w box office.

"Udając gliniarzy" - recenzja

„Udając gliniarzy” – najnowsza komedia Luke’a Greenfielda, twórcy „Dziewczyny z sąsiedztwa”, wpisuje się w rozczarowujący marketingowy schemat polegający na wytoczeniu najcięższych dział w zwiastunie mającym przekonać jak największe grono odbiorców. Niestety, podobnie jak w przypadku wielu innych podobnych produkcji, widzowie najzabawniejsze sceny mają za sobą już przed seansem.

"Dracula Historia Nieznana" - recenzja

Moda na wałkowanie w kinie tematyki zombie i wampirów trwa w najlepsze. Niestety, hollywoodzkim producentom nie przeszkadza, że dostojna postać wampira ucieleśniającego czyste zło, bezgraniczną samotność i melancholię, została przez popkulturę przetrawiona, wypluta i rozdeptana. 

"Diabelska plansza Ouija" - recenzja

Zawsze w okresie poprzedzającym Halloween można liczyć na wysyp horrorów, zwłaszcza tych produkowanych z myślą o niewymagającej, amerykańskiej widowni. Skrzypiące drzwi, energicznie poruszające się firanki na wietrze, przemykający za oknem cień czy też znienacka wyskakujący sąsiad, który pechowo nie okazał się żadnym z upiornych przerażaczy. Tak, sezon na kino grozy wyjątkowo niskich lotów uważam za otwarty. Co nas zanudzi w tym roku?

"Pudłaki" - recenzja

Na ekranach naszych kin zagościła niedawno niezbyt głośno promowana animacja „Pudłaki” w reżyserii Grahama Annable'a i Anthony’ego Stacchi, twórcy „Sezonu na misia”. Akcja rozgrywa się w wiktoriańskim, urokliwym, lecz mrocznym miasteczku Serbridge. Jego mieszkańcy mają osobliwą obsesję na punkcie śmierdzącego sera, spożywanie którego wiąże się jednocześnie ze statusem społecznym i władzą.

"Sędzia" - recenzja

W cieniu kolejnych spekulacji dotyczących najbliższych występów Roberta Downeya Jr. (głównie ewentualnego „Iron Mana 4” oraz „Kapitana Ameryki 3”) na ekranach zagościł „Sędzia”, w którym najlepiej opłacany aktor na świecie, wcielił się w cynicznego, pewnego siebie i wyszczekanego adwokata Henry’ego Palmera, przyjeżdżającego do rodzinnej miejscowości na pogrzeb swojej matki. 

"Annabelle" - recenzja

Na plakacie promującym najnowszy horror ze stajni New Line Cinema (będącej częścią medialnej rodziny Warnera) widnieje napis Przed „Obecnością” była Annabelle. Nie będę ukrywał, że zeszłoroczny horror Jamesa Wana pozostawił po sobie jak najlepsze wrażenie, toteż nie dziwi chęć zarobienia dodatkowych złociszy na sprawdzonej marce.

„Krocząc wśród cieni” - recenzja

Trudno wyjaśnić fenomen Liama Neesona. Na pewnym etapie swojej kariery, po przekroczeniu pięćdziesiątki, zamarzyło mu się zostać gwiazdorem kina akcji.

"Więzień labiryntu" - recenzja

Albert Einstein powiedział kiedyś, że nie wie jakiej broni użyje ludzkość podczas trzeciej wojny światowej, ale wie czym będą się posługiwać ocaleni w kolejnym konflikcie. Luminarze współczesnego kina rozrywkowego starają się ponurą wizję przyszłości ze słów wybitnego naukowca wyraźnie łagodzić.  

"Bez litości" - recenzja

 Współczesny świat cierpi na deficyt bohaterów, ludzi wiernych szczytnym ideałom, pochylających się nad problemami nie tyle swoich bliskich, co osób potrzebujących wsparcia lub znajdujących się w tarapatach. Wśród zgnilizny korupcji, narastającej przemocy, handlu żywym towarem altruizm jest martwym zjawiskiem.

"Jako w piekle, tak i na Ziemi" - recenzja

Estetyka found footage na dobre zadomowiła się we współczesnym kinie. Z jej dobrodziejstwa korzystają coraz częściej twórcy horrorów i thrillerów, a nie gardzą nią też reżyserzy zafascynowani rozmaitymi katastrofami atmosferycznymi. Niekiedy rozedrgana ręka kamerzysty nadaje scenom oczekiwanej dramaturgii, a nieraz otrzymujemy jedynie latające obrazy, na których zbyt wiele nie widać.

"Sin City 2": "Damulka warta grzechu" - recenzja

Dziewięć lat w świecie filmu to szmat czasu. O sequelu „Sin City” zrobiło się głośno już po premierze pierwszego obrazu w 2005 r. Entuzjastyczne przyjęcie ekranizacji komiksu Franka Millera rozpalało wyobraźnię widzów zakochanych w niezwykle brutalnym kinie noir, z wirtuozerią sportretowanym przez Roberta Rodrigueza. Na drodze do ponownego sukcesu stanęły jednak przeróżne przeszkody, tajemnicze zgony, a także proza życia.

"Dawca pamięci" - recenzja

Świat przyszłości pozbawiony jest jakichkolwiek konfliktów, społeczeństwa prowadzą idylliczne życie – bez przemocy, przestępstw, wszelkich zagrożeń mogących doprowadzić do końca. Apokalipsa już nastąpiła.

Kino ze smakiem - recenzja filmu "Podróż na sto stóp"

„Podróż na sto stóp” to ekranizacja powieści Richarda Moraisa pod tym samym tytułem.

"Wojownicze żółwie ninja" - recenzja

Zmutowane, wojownicze żółwie ninja w aktorskim filmie ostatni raz pojawiły się ponad dwadzieścia lat temu. 

Psychodeliczni Avengers - recenzja „Strażników Galaktyki”

Włodarze z wytwórni Marvel Studios zaryzykowali tworząc jako część swojego kinowego uniwersum film o przygodach mniej znanej drużyny. 

"Niezniszczalni 3" - recenzja

Na plakacie promującym „Niezniszczalnych 3” liczba postaci przekracza wszelkie znane granice. 

Kino ze smakiem - recenzje filmu "Szef"

Sztuka kulinarna i filmowa już od dawna stanowią zgrany duet. 

"Epicentrum" - recenzja

Pete zarabia na życie nagrywając wydarzenia, które rozgrywają się w centrum tornada. Wraz ze swoją ekipą, nowoczesnymi kamerami i pojazdem przypominającym solidnie opancerzony czołg, bez chwili zawahania wjeżdża w samo oko bestii, aby nie tylko ujarzmić nieokiełznane siły natury, ale przyjrzeć się im z bliska.

"Strażnicy Galaktyki" - recenzja

Marvelowi znów się udało. Z mało znanego komiksu wyprodukował wakacyjny przebój, ba!, prawdopodobnie najlepszy film rozrywkowy 2014 r. Kiedy ogłoszono ekranizację „Strażników Galaktyki”, przy której miał pracować James Gunn, miłośnicy filmowego uniwersum przecierali oczy ze zdumienia. Przecież tyle popularniejszych postaci czeka w kolejce na swój ekranowy debiut!

"Hercules" - recenzja

Przykuty łańcuchami do kamiennych kolumn mitologiczny heros krzyczy ile tchu w płucach – „Jestem Herkulesem”, jednocześnie starając się wyswobodzić z niewoli. No właśnie, czy jest to syn Zeusa, czy tylko sprytny naśladowca?