„Everest" - recenzja

W obrazie Baltasara Kormákura padają słowa, że Everest to prawdziwa bestia.  Wystarczy jedno spojrzenie na monumentalny, rozciągający się pod niebem masyw górski, aby uświadomić sobie, że wyprawa na Dach Świata to wyzwanie ludzi niezłomnych, odważnych, a przede wszystkim wierzących w sukces.

„Wizyta" - recenzja

Wyprawa do dziadków to dla dzieci zawsze mnóstwo atrakcji. Niezapomniane chwile z nestorami rodu, przepyszne ciasta i frykasy przyrządzane z miłością i pasją. W końcu jest też czas na przygody i tropienie wiejskich sensacji.

"W nowym zwierciadle: Wakacje" - recenzja

Ponad trzydzieści lat temu Clark Griswold (w tej roli niezawodny Chevy Chase) zafundował swojej rodzinie niezapomniane wakacje.  Po tej podróży życia nic już nie było takie same. A należy pamiętać, że przykładny mąż i ojciec jeszcze kilkakrotnie zgotował swoim bliskim piekielny wypoczynek.

"Sinister 2" - recenzja

Każda zapadła mieścina, gdzieś na amerykańskim odludziu, musi być naznaczona rodzinną tragedią z rytualnym mordem w tle. Przeklęte dwory, nawiedzone domostwa, w których panoszy się jakiś podrzędny demon, legendarny upiór czy Boogeyman straszący dzieci w opowieściach na dobranoc.

„Fantastyczna Czwórka" - recenzja

Pierwsza rodzina Marvela nigdy nie miała szczęścia do ekranizacji swoich przygód. Produkcja Rogera Cormana z 1994 r., skądinąd speca od kina grozy, nigdy nie trafiła do dystrybucji. 

„Dar” - recenzja

Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi i z czasem wypływa na wierzch. Bez wątpienia jest w tym wiele prawdy. 

"Mission: Impossible - Rogue Nation" - recenzja

Nie ma misji, której nie podjąłby się Ethan Hunt, nawet wiedząc, że może zakończyć się niepowodzeniem. Najbardziej karkołomne zadania są do wykonania, jeżeli tylko ma się do wykorzystania grupę oddanych przyjaciół. Seria „Mission: Impossible” już dawno przestała być spokojnym akcyjniakiem, podczas seansu którego zastanawiamy się, kto zdradził, kto przeszedł na drugą stronę albo gra podwójnego agenta.

"Piksele" - recenzja

Gry od zawsze były moim hobby. Od czasów starusieńkiego Dooma po dzień dzisiejszy, pełna immersja w wirtualny świat i szlifowanie mechanizmów rozgrywki są jednym z moich ulubionych sposobów na odreagowanie stresów i pełen relaks. Jeśli dorzucić do tego moje żywe zainteresowanie sztuką filmową nikogo nie zdziwi fakt, że produkcje na podstawie gier, o grach i dla graczy śledzę z żywym zainteresowaniem.

"Taśmy Watykanu" - recenzja

Co skrywają sławetne piwnice i katakumby mieszczące się pod Bazyliką Św. Piotra? Czy w tych niedostępnych pomieszczeniach oprócz zakurzonych encyklik, starodruków i tomików poezji świętych znajdziemy dowód na walkę posłanników Boga z Szatanem?

„Ant-Man” - recenzja druga

Kino minimalistyczne wdziera się przebojem do uniwersum Marvela. Ant-Man jest przeciwieństwem wszystkiego, co do tej pory mogliśmy oglądać w MCU. 

„Kot rabina” - recenzja

Joanna Sfara nie trzeba nikomu przedstawiać.

„W głowie się nie mieści” - recenzja

Co nam w duszy gra, a dokładniej co gnieździ się w głowie? Jakie emocje nami rządzą, kiedy dominuje nastrój melancholijny, a kiedy radosny?

"Ant-Man" - recenzja

Przygody Człowieka-Mrówki to jak do tej pory najbardziej wtórna, schematyczna i bezbarwna produkcja z filmowego uniwersum Marvela. Niby wszystko jest jak należy, a widz chwilami całkiem nieźle się bawi, ale nie ma efektu „wow”.

"Ted 2" - recenzja

Wielki, finansowy sukces „Teda” spowodował, że tylko kwestią czasu były kolejne przypadki wiecznych chłopców, dla których nieustająca zabawa stanowi życiowe motto. Burzowi kumple powracają, aby rozśmieszyć widownię, a także stawić czoła nowemu wyzwaniu, jakim jest… chęć ustatkowania się? Ted w roli męża i ojca? Niemożliwe!!!

"Minionki" - recenzja

Minionki narozrabiały. Nie wierzycie? Rozejrzyjcie się wokoło. W sklepach z zabawkami piętrzą się całe stosy żółtych skubańców, w kieszeni mam reklamowane w telewizji i sygnowane przez Kevina, Boba i Stuarta bananowe tic taci, a połowa mojego biura zagrywa się na telefonach w gry polegające na nieustannym biegnięciu do przodu małych drani. W tym co mówię nie ma złości.

„Kraina jutra” - recenzja

Brad Bird po doskonałych Iniemamocnych i odświeżeniu cyklu z Ethanem Huntem w roli głównej wziął się za iście misję niemożliwą. 

"Naznaczony: rozdział 3" - recenzja

„Naznaczony” z dumą zapisuje się w annałach współczesnych horrorów. Seria doczekała się trzeciej odsłony, a to oznacza, że niskobudżetowe strachy na lachy to zaskakująco dobry biznes, zatem można dalej rozwijać świat pokazany dotychczas sprawną ręką Jamesa Wana ("Obecność").

„Jurassic World” - recenzja

Hollywood nigdy nie rezygnuje z pomysłów, które są w stanie zapewnić krociowe zyski. Tak jak pierwszy raz Steven Spielberg otworzył przed nami wrota niesamowitej rozrywki, sprawiając, że podskakiwało się w kinowych fotelach na widok przerośniętych gadów, tak teraz jego następcy starają się wykorzystać te nostalgiczne wspomnienia i ponownie zabrać nas na przygodę z dinozaurami.

"Poltergeist" - recenzja

Duchy to byty od wielu lat głęboko zakorzenione w historii kina. Nieodmiennie, rok w rok, nawiedzające duże ekrany. Osobliwie często w okolicach listopada.

"San Andreas" - recenzja

W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia kino katastroficzne otwierało przed widzami całkiem nowy rodzaj filmowych doznań. Ziemskie żywioły, niefortunne zbiegi okoliczności, piekielne awarie czy ludzka głupota dostarczały impulsu do ukazania zmagań człowieka z nieokiełznaną naturą lub wnikającą ukradkiem do naszego życia zaawansowaną technologią.

„Mad Max”: „Na drodze gniewu” - recenzja

Nowy „Mad Max” zaczyna się szybko i sprawnie. Fabuła zawiązuje się w dziesięć minut prawie bez wykorzystania dialogów, ograniczając kwestie aktorów do jednolinijkowych zdań. W trakcie tych dziesięciu minut reżyser buduje na ekranie cały świat, nasączając każde ujęcie ogromną liczbą szczegółów.

Dzikie Post-Apo – recenzja „Mad Max”: „Na drodze gniewu"

Miller zawiesza poprzeczkę „Drogą gniewu” tak absurdalnie wysoko, że w tym roku ani Sam Mendes swoim Bondem, ani J. J. Abrams „Gwiezdnymi wojnami” nie mają praktycznie szans równać się z jego maestrią. Nie ma w tym ani cienia przesady.

„Avengers: Czas Ultrona” - recenzja druga

Wieści zza oceanu donoszą, że nowi „Avengers” biją kolejne finansowe rekordy. To pokazuje, że kilka lat skrupulatnego tworzenia wyrazistej marki, franczyzy rozciągającej się na różne media, a do tego regularne powiększanie uniwersum i wykoszenie konkurencji, pozwalają wygodnie rozsiąść się w fotelu i patrzeć, jak pieniążki rozmnażają się same.

"Avengers: Czas Ultrona" - recenzja

Nie da się ukryć, że wielu fanów marvelowskich produkcji wyczekuje z utęsknieniem na premierę drugiej części „Avengers”. Przebojowe widowisko sprzed trzech lat rozbudziło apetyt na więcej, a bombardowanie rozlicznymi zwiastunami zapowiadało filmową ucztę. Czy Joss Whedon i spółka podołali zadaniu, wznosząc się na wyżyny superbohaterskich możliwości?

"Nocny pościg" - recenzja

Najtwardszy z twardzieli powraca – Liam Neeson przechodzi powoli do legendy jako aktor, który kręci akcyjniaka za akcyjniakiem. Patrzeć tylko jak za dekadę lub dwie będziemy organizować festiwale i przeglądy jego twórczości. Niestety, scenariusze wybierane przez irlandzkiego artystę z reguły są bardzo podobne do siebie, skupiające się na bezpardonowej rozwałce.

"Szybcy i wściekli 7" - recenzja

Niezwykle szybkie i niebezpieczne kobiety oraz piękne i wściekłe auta – na ekranach zagościła kolejna odsłona jednej z najdłuższych filmowych serii XXI wieku. Czternaście lat temu rozpoczęła się przygoda dwóch niepokornych, żądnych wrażeń bywalców samochodowych wyścigów – Dominica Torretto oraz Briana O’Connera.

"Zbuntowana" - recenzja

Po premierze „Niezgodnej” wydawało się, że doczekaliśmy się kolejnej, udanej ekranizacji młodzieżowej powieści, opierającej się – tak jak większość kina young adults fiction – na wizji dystopijnej przyszłości.

"Ex Machina" - recenzja

Alex Garland, scenarzysta takich hitów sci-fi jak „28 dni później” czy „Dredd 3D”, zadebiutował jako reżyser ze swoim własnym projektem. „Ex Machina” to produkcja zrealizowana za stosunkowo niewielkie pieniądze.

"Coś za mną chodzi" - recenzja

Współczesne kino grozy, bazujące na utartych schematach, niepotrafiące wyrwać się z matni powtarzalności i wyświechtanych kalek, każdy przejaw oryginalności wita z niekłamaną radością. Bo ileż razy można oglądać przeróbki tych samych pomysłów, ekscytować się nieśmiertelnymi postaciami, nękającymi nasze sny od przeszło trzech dekad.

"Chappie" - recenzja druga

Tak się jakoś złożyło, że niemal od dnia premiery na najnowszym filmie Neila Blomkampa prawie wszyscy krytycy wieszają psy. Ci sami, którzy po „Dystrykcie 9” wieszczyli objawienie się kinowego geniuszu z dalekiego kraju, który za grosze (w porównaniu do standardów amerykańskich) będzie kręcił filmy wyglądające jak kilkusetmilionowe superprodukcje z Hollywood.

"Chappie" - recenzja

“Chappie” rozpoczyna się od znanych już dobrze klisz z twórczości Blomkampa. Pseudodokumentalne wstawki z wypowiedziami specjalistów, fragmenty telewizyjnych “newsów”, wreszcie sceneria, czyli kolejny raz rzut oka na pogrążone w biedzie, brudzie i spiekocie dnia afrykańskie slumsy. Być może przejawia się w tym wyraźny styl Blomkampa, który dąży do podkreślenia swojego autorskiego rysu, lecz nie ulega wątpliwości, że ta stylistyka zaczyna już nużyć.

"Body/Ciało" - recenzja

Na ekrany kin trafił wreszcie najnowszy obraz kontrowersyjnej Małgośki Szumowskiej „Body/Ciało”, który okazał się drugim wielkim sukcesem polskiego filmu w ostatnim czasie. Szumowska otrzymała za jego reżyserię Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale.

"Asteriks i Obeliks": "Osiedle bogów" - recenzja

Filmowe przygody dwóch niezłomnych Galów przekroczyły kolejną granicę. Najnowsza ekranizacja komiksu Rene Goscinnego i Alberta Uderzo odchodzi od klasycznej animacji na rzecz trójwymiarowej, ale czy z korzyścią dla ekranowego widowiska?

"Ziarno prawdy" - recenzja

Po miernym „Uwikłaniu” – pierwszym filmie zrealizowanym na podstawie prozy Zygmunta Miłoszewskiego, pomysł kolejnej ekranizacji nie budził mojego entuzjazmu. Filmowe „Ziarno prawdy” to jednak zupełnie inna liga niż nieudany kryminał Jacka Bromskiego.

"Snajper" - recenzja

Najnowszy film Clinta Eastwooda bez wątpienia podzielił publiczność. Obraz opowiada o najskuteczniejszym snajperze w historii amerykańskiej armii - Chrisie Kyle’u - przez jednych uważanego za wojennego bohatera, przez innych za psychopatycznego mordercę.  Michael Moore, komentując dzieło twórcy „Bez przebaczenia”, bez ogródek nazwał snajperów tchórzami, którzy strzelają w plecy swoim przeciwnikom.

„Birdman” – recenzja

Artystyczny kryzys, płynna granica pomiędzy sztuką a życiem czy współczesny dialog na linii krytyk-twórca. Choć przedstawione zagadnienia na pierwszy rzut oka mogą wydawać się aż nazbyt hermetyczne, to w „Birdmanie” stanowią one idealną kanwę dla zobrazowania zmagań człowieka owładniętego potężnymi ambicjami i własnym ego. Losy tragikomiczne, przez co niesłychanie interesujące

"Kingsman: Tajne służby" - recenzja

Matthew Vaughn ma niebywałego nosa do ekranizacji komiksów. Każdy tytuł, który weźmie na filmowy warsztat okazuje się hitem. Po rezygnacji z kontynuacji „Kick-Assa” długo nie szukał kolejnej historii. Co jednak najważniejsze, liczba trupów nie uległa zmianie. Można nawet powiedzieć, że w tym przypadku przeszedł samego siebie.

"Jupiter: Intronizacja" - recenzja

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, żyli sobie bracia Wachowscy. Dzięki swojemu opus magnum zyskali sławę i pieniądze na kolejne, autorskie projekty oraz życiowe wybory. Rysowała się przed nimi wizja wspaniałej i niezapomnianej kariery. Po czym marzenia zmieniły się w koszmarny sen, który trwa po dziś dzień.

"Teoria wszystkiego" - recenzja

Stephen Hawking, podobnie jak Albert Einstein, osiągnął sławę porównywalną do gwiazd rocka niż uczonych. Jego teorie zmieniły postrzeganie świata, formułując na nowo znaczenie tak podstawowych kwestii jak czas, przestrzeń czy pochodzenia kosmosu. Dokonania Hawkinga stały się wręcz elementem popkultury, a o słynnych zakładach badacza z innymi fizykami słyszał niemal każdy.

Nocne - choć nie mocne - kino - recenzja filmu „Warsaw by Night”

Po seansie najnowszego filmu Natalii Korynckiej-Gruz, Warsaw by Night, tytuł recenzji chyba najlepiej oddaje wyniesione z kina emocje. Reżyserka, znana przede wszystkim z serialowych produkcji („M jak Miłość” czy „Barwy Szczęścia”), tym razem podjęła się realizacji obrazu pełnometrażowego.

"Lewiatan" - recenzja

Pod rozległym, północnym niebem Kola, Lila i nastoletni Roma prowadzą zwyczajne, rodzinne życie. W zapomnianym przez Boga i ludzi miasteczku wszystko toczy się powolnym, jednostajnym rytmem, a główną rozrywką jest picie wódki w niewiele się zmieniających konstelacjach towarzyskich.

"Pingwiny z Madagaskaru" - recenzja

Jednym z jaśniejszych punktów światowej eskapady paczki przyjaciół z zoo w Central Parku były epizody z udziałem czwórki nad wyraz rozgarniętych pingwinów. Grupa nielotów-komandosów zyskała jeszcze większą popularność stając się bohaterami chętnie oglądanej kreskówki stacji Nickelodeon. Czy zatem solowe przygody niskich wzrostem, ale wielkich sercem bohaterów udało się przekuć w kinowy hit? Moim zdaniem nie.

"Bezwstydny Mortdecai" - recenzja

Produkcje z udziałem Johnny’ego Deppa pozostawiały ostatnio wiele do życzenia, toteż z obawą wyczekiwałem najnowszego występu tego niegdyś utalentowanego aktora. Z przykrością muszę stwierdzić, że zaszufladkowany w kreacji awanturnika-błazna coraz bardziej rozmieniał swoją karierę na drobne.

"Siódmy syn" - recenzja

„Siódmy syn”, będący luźną ekranizacją powieści Josepha Delaneya, nigdy nie miał szans na zwojowanie filmowego box office’u, nawet wtedy, gdy do obsady przymierzano Jennifer Lawrence (na szczęście się opamiętała) oraz Alexa Pettyfera. Przyczyna niezmiennie zawsze jest taka sama.

"Gra tajemnic" - recenzja

Mimo że od zakończenia drugiej wojny światowej minie niebawem siedemdziesiąt lat, to nadal jest to wdzięczny temat dla kina, a historie przeciętnych obywateli, którzy dorzucili swoją cegiełkę do walki z nazistowskim oprawcą, mogą stanowić kanwę jeszcze niejednej produkcji.

"Uprowadzona 3" - recenzja

Liam Neeson powraca do roli, która otworzyła przed nim karierę filmowego twardziela, a także ugruntowała pozycję w Hollywood. Każdy obraz z jego udziałem po 2008 roku jest gwarantem dynamicznego kina akcji, które nie przynosi strat, a wręcz przeciwnie, zarabia całkiem spore pieniądze. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że 62-letni aktor ponownie wskoczył w „skórę” Bryana Millsa – byłego agenta, dla którego rodzina jest najważniejsza.  

"Exodus: Bogowie i królowie" - recenzja

W minionym roku twórcy postanowili nawiązać do chlubnej tradycji kina i odświeżyć najbardziej znane motywy biblijne, po które niegdyś sięgano wielokrotnie. Powrót do wspomnianej tematyki zapoczątkował Darren Aronofsky, wprowadzając na ekrany swoją wizję historii Noego, przedstawioną przez niego uprzednio w komiksie.

"Wielkie oczy" - recenzja

„Wielkie oczy” to jedno z tych dzieł Tima Burtona, w których zamienił on fotel reżysera – wizjonera na przeciętne krzesło twórcy – wyrobnika. Może taka odmiana była mu potrzebna, wszak w życiu osobistym nie układało mu się ostatnio zbyt dobrze (rozstanie z wieloletnią partnerką, aktorką Heleną Bonham Carter), ale nie usprawiedliwia to bynajmniej spadku formy tego ekstrawaganckiego i lubianego reżysera.