„Krampus. Duch świąt” - recenzja

Kiedy zbliża się Boże Narodzenie, magiczny okres wyczekiwany z utęsknieniem przez cały rok, dopada nas świąteczna gorączka. Rozpoczyna się nerwowa gonitwa za dobrami materialnymi, niekiedy zupełnie zbędnymi. Przygotowania domu mają wprowadzić w zachwyt sąsiadów i wzbudzić zazdrość rodziny.

"Spectre" - recenzja druga

Arsenał z pomysłami na Bonda jest pojemny, ale jednak ograniczony. „Spectre” można byłoby opisać jako najbardziej staroświecką część tetralogii z Craigiem w roli głównej. Nowe elementy dosyć udanie korespondują z klasycznymi rozwiązaniami, co nie znaczy, że spektakularne fajerwerki tuszują wszystkie słabości scenariusza. A mimo to – jest elegancko!  

"Makbet" - recenzja

Za kamerą niedoświadczony reżyser, na planie gwiazdy, a za podstawę scenariusza służy jedno z najważniejszych dzieł w historii literatury. Tak na pierwszy rzut oka prezentuje się goszczący w naszych kinach „Makbet”.

„Igrzyska śmierci”: „Kosogłos część 2” - recenzja

Pierwsza część Igrzysk śmierci – ekranizacji bestsellerowej powieści Suzanne Collins – zapowiadała emocjonujące i zajmujące widowisko osadzone w przyszłości w totalitarnym państwie.

"Praktykant" - recenzja

Generalnie plan na życie zawodowe wielu ludzi wygląda podobnie: skończyć dobre studia, dostać się  na staż (żeby zdobyć trochę doświadczenia zawodowego) w renomowanej firmie, w której później idealnie byłoby zacząć pracę i zrobić błyskotliwą karierę. I tak mógłby wyglądać początek niejednego filmu, ale nie tego.

"Pentameron" - recenzja

Nutka erotyki, odrobina okrucieństwa, magiczna fauna i flora. A do tego emocjonalna intensywność. Filmowy „Pentameron” stanowi prawdziwe antidotum na infantylność niektórych baśni, będąc równocześnie esencją historii spisanych przez pewnego dworzanina z Włoch. Jakie szczęście, że możemy odkryć taką perełkę!

"Rabusie fistaszków" - recenzja

„Rabusie fistaszków” są reklamowane chwytliwym hasłem – komedia producentów „Shreka”. Imię lubianego ogra ma być swoistym wabikiem, rekomendacją dla rodziców szukających odpowiedniego filmu dla swoich pociech.

"Crimson Peak: Wzgórze krwi" - recenzja druga

Guillermo del Toro otworzył wrota dworu, w którym strach miesza się z namiętnością, a nadnaturalna tajemnica z ludzkimi intrygami. „Crimson Peak” stanowi odtworzenie niektórych wzorców z czarnego romantyzmu, tyle że przefiltrowanych przez wrażliwość meksykańskiego reżysera. Czy takie połączenie może być satysfakcjonujące?

„Spectre" - recenzja

James Bond nie umiera nigdy. Ten wyświechtany frazes pasuje do każdego filmu, gdyż niezamierzenie jest najprawdziwszy, bardziej realny niż przeciwnicy i spiski, z jakimi przychodzi się mierzyć najlepszemu agentowi Jej Królewskiej Mości.

"Crimson Peak: Wzgórze krwi" - recenzja

Jest w twórczości Guillermo del Toro coś, co sprawia, że na jego filmy zawsze czekam z niecierpliwością. I chociaż w ostatnim czasie Meksykanin częściej produkuje, niż sam staje za kamerą, to i tak każdy jego następny film jest wydarzeniem. Reżyser posiada nieskrępowaną, mroczną wyobraźnię, z jaką może się równać tylko wyobraźnia Burtona czy Jeuneta.

"Paranormal Activity: Inny wymiar" - recenzja

Jak co roku nadciąga mroczna pora duchów, makabry i horroru, potocznie zwana Halloween. Dla dzieciaków, a przynajmniej tych za oceanem jest to okazja by legalnie przyjąć cukierka od nieznajomego, dla nieco starszych by wskoczyć w kostium i zalać robaka, a dla wytwórni filmowych by nabić kabzę na kolejnym odcinku taśmowo kręconych horrorów.

"Ugotowany" - recenzja

Moda na gotowanie na ekranie trwa w najlepsze. Po smakowitym „Szefie” i łechtającej nasze delikatne podniebienia „Podróży na sto stóp”, za pichcenie wziął się Bradley Cooper. Czy sprostał niełatwemu kulinarnemu zadaniu?

"11 minut" - recenzja

Warszawa. Poznajemy losy całkowicie obcych sobie ludzi, do których należą m.in. młoda aktorka starająca się o angaż w hollywoodzkim filmie, zazdrosny mąż, podpalaczka, sprzedawca hot-dogów. Praktycznie nic o nich nie wiemy. Jednak tytułowe 11 najbliższych minut sprawi, że losy ich wszystkich przetną się w kulminacyjnym punkcie.

"Łowca czarownic" - recenzja

Bohater grany przez Vina Diesela – Kaulder, czyli ostatni żyjący łowca czarownic bez ogródek twierdzi, że w jego życiu wieje nudą. Jak ma się poczciwy chłopina rozerwać, gdy nie dość, że jest nieśmiertelny, to w dodatku oponenci wydają się nic nieznaczącymi graczami w odwiecznej walce dobra ze złem. Nic zatem dziwnego, że obraz Brecka Eisnera („Opętani”) dostosowuje się do przeżyć głównego bohatera.

„Disco Polo” - recenzja

Dźwięki, które rezonują w świadomości różnych pokoleń i obrazy utrwalone w pamięci społeczeństwa. Film Macieja Bochniaka, który z wyczuwalną fantazją odwołuje się do estetyki disco-polo jest jednak nie tyle próbą wnikliwej charakterystyki rodzimego poletka muzycznego z końcówki ubiegłego wieku, co – przede wszystkim –  oryginalną wariacją na temat amerykańskiego snu.

"Piotruś. Wyprawa do Nibylandii" - recenzja

Kupa - to pierwsze słowo, jakie nasuwa się po seansie „Piotrusia. Wyprawy do Nibylandii”. Żaden element baśniowej opowieści nie zasługuje bowiem na uznanie. Nie ma tu zapadającej w pamięć gry aktorskiej, porywającej i pasjonującej przygody czy efektów specjalnych, o których gaworzyłoby się latami.

„Demon” - recenzja

Horror w polskiej kinematografii jest gatunkiem, który dość rzadko przebija się przez stertę komedii romantycznych, nie ma też szans w konkurencji z dojmującymi dramatami, odpada również w przedbiegach mając przed sobą dzieła rozgrzebujące nasze historyczne powstania i klęski.

„Legend” - recenzja

Urodzony w Londynie Tom Hardy, mimo młodego wieku (38 lat) ma na swoim koncie wiele charakterystycznych i znamiennych ról, które w dość szybkim czasie uczyniły go jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów.

"Hotel Transylwania 2" - recenzja

Wśród komputerowych animacji dominującą pozycję zajmują dwaj giganci przemysłu filmowego, a mianowicie Pixar i DreamWorks. Jednak co jakiś czas, konkurencji udaje się zdystansować wspomniane wytwórnie prezentując zaskakujący hit. Przed trzema laty „Hotel Transylwania” nieoczekiwanie stał się takim przebojem dla studio Sony, toteż jego kontynuacja była tylko kwestią czasu.

"The Walk. Sięgając chmur" - recenzja

Wygląda na to, że Robert Zemeckis na razie skończył z technikami animacji komputerowej, które raczej nie przyniosły mu chwały. Po 2000 roku można było odnieść wrażenie, że twórca „Forresta Gumpa” całkowicie pogrążył się w realizacji produkcji pokroju „Ekspresu polarnego” czy „Opowieści wigilijnej”.

„Marsjanin” - recenzja

Wyobraźcie sobie, że jesteście jednym z członków załogi badającej Marsa.

„Nigdy nie jest za późno” - recenzja

Droga artysty nie jest łatwa. Pasja i pogoń za uczuciem spełnienia swoich pragnień potrafi przesłonić wszystko. Nawet szczęście własnej rodziny, bo nie zawsze jest się w stanie utrzymać oba marzenia.

„Sicario” - recenzja

„Sicario” rozpoczyna się mocnym akcentem, niczym rasowy horror. Nalot FBI na dom położony na przedmieściach odkrywa wstrząsającą tajemnicę. Składowisko ludzkich zwłok. Są zapakowane dosłownie wszędzie: w ścianach, podłogach, na strychu.

„Więzień labiryntu”: „Próby ognia” - recenzja

Wielki labirynt z licznymi pułapkami oraz potworami żywcem wyjętymi z horrorów i garstka dzieciaków, która odważyła się wejść w paszczę lwa, zwycięsko wychodząc z tej śmiertelnie niebezpiecznej próby. Pierwsza część „Więźnia labiryntu” trzymała w napięciu do samego końca.

„Everest" - recenzja

W obrazie Baltasara Kormákura padają słowa, że Everest to prawdziwa bestia.  Wystarczy jedno spojrzenie na monumentalny, rozciągający się pod niebem masyw górski, aby uświadomić sobie, że wyprawa na Dach Świata to wyzwanie ludzi niezłomnych, odważnych, a przede wszystkim wierzących w sukces.

„Wizyta" - recenzja

Wyprawa do dziadków to dla dzieci zawsze mnóstwo atrakcji. Niezapomniane chwile z nestorami rodu, przepyszne ciasta i frykasy przyrządzane z miłością i pasją. W końcu jest też czas na przygody i tropienie wiejskich sensacji.

"W nowym zwierciadle: Wakacje" - recenzja

Ponad trzydzieści lat temu Clark Griswold (w tej roli niezawodny Chevy Chase) zafundował swojej rodzinie niezapomniane wakacje.  Po tej podróży życia nic już nie było takie same. A należy pamiętać, że przykładny mąż i ojciec jeszcze kilkakrotnie zgotował swoim bliskim piekielny wypoczynek.

"Sinister 2" - recenzja

Każda zapadła mieścina, gdzieś na amerykańskim odludziu, musi być naznaczona rodzinną tragedią z rytualnym mordem w tle. Przeklęte dwory, nawiedzone domostwa, w których panoszy się jakiś podrzędny demon, legendarny upiór czy Boogeyman straszący dzieci w opowieściach na dobranoc.

„Fantastyczna Czwórka" - recenzja

Pierwsza rodzina Marvela nigdy nie miała szczęścia do ekranizacji swoich przygód. Produkcja Rogera Cormana z 1994 r., skądinąd speca od kina grozy, nigdy nie trafiła do dystrybucji. 

„Dar” - recenzja

Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi i z czasem wypływa na wierzch. Bez wątpienia jest w tym wiele prawdy. 

"Mission: Impossible - Rogue Nation" - recenzja

Nie ma misji, której nie podjąłby się Ethan Hunt, nawet wiedząc, że może zakończyć się niepowodzeniem. Najbardziej karkołomne zadania są do wykonania, jeżeli tylko ma się do wykorzystania grupę oddanych przyjaciół. Seria „Mission: Impossible” już dawno przestała być spokojnym akcyjniakiem, podczas seansu którego zastanawiamy się, kto zdradził, kto przeszedł na drugą stronę albo gra podwójnego agenta.

"Piksele" - recenzja

Gry od zawsze były moim hobby. Od czasów starusieńkiego Dooma po dzień dzisiejszy, pełna immersja w wirtualny świat i szlifowanie mechanizmów rozgrywki są jednym z moich ulubionych sposobów na odreagowanie stresów i pełen relaks. Jeśli dorzucić do tego moje żywe zainteresowanie sztuką filmową nikogo nie zdziwi fakt, że produkcje na podstawie gier, o grach i dla graczy śledzę z żywym zainteresowaniem.

"Taśmy Watykanu" - recenzja

Co skrywają sławetne piwnice i katakumby mieszczące się pod Bazyliką Św. Piotra? Czy w tych niedostępnych pomieszczeniach oprócz zakurzonych encyklik, starodruków i tomików poezji świętych znajdziemy dowód na walkę posłanników Boga z Szatanem?

„Ant-Man” - recenzja druga

Kino minimalistyczne wdziera się przebojem do uniwersum Marvela. Ant-Man jest przeciwieństwem wszystkiego, co do tej pory mogliśmy oglądać w MCU. 

„Kot rabina” - recenzja

Joanna Sfara nie trzeba nikomu przedstawiać.

„W głowie się nie mieści” - recenzja

Co nam w duszy gra, a dokładniej co gnieździ się w głowie? Jakie emocje nami rządzą, kiedy dominuje nastrój melancholijny, a kiedy radosny?

"Ant-Man" - recenzja

Przygody Człowieka-Mrówki to jak do tej pory najbardziej wtórna, schematyczna i bezbarwna produkcja z filmowego uniwersum Marvela. Niby wszystko jest jak należy, a widz chwilami całkiem nieźle się bawi, ale nie ma efektu „wow”.

"Ted 2" - recenzja

Wielki, finansowy sukces „Teda” spowodował, że tylko kwestią czasu były kolejne przypadki wiecznych chłopców, dla których nieustająca zabawa stanowi życiowe motto. Burzowi kumple powracają, aby rozśmieszyć widownię, a także stawić czoła nowemu wyzwaniu, jakim jest… chęć ustatkowania się? Ted w roli męża i ojca? Niemożliwe!!!

"Minionki" - recenzja

Minionki narozrabiały. Nie wierzycie? Rozejrzyjcie się wokoło. W sklepach z zabawkami piętrzą się całe stosy żółtych skubańców, w kieszeni mam reklamowane w telewizji i sygnowane przez Kevina, Boba i Stuarta bananowe tic taci, a połowa mojego biura zagrywa się na telefonach w gry polegające na nieustannym biegnięciu do przodu małych drani. W tym co mówię nie ma złości.

„Kraina jutra” - recenzja

Brad Bird po doskonałych Iniemamocnych i odświeżeniu cyklu z Ethanem Huntem w roli głównej wziął się za iście misję niemożliwą. 

"Naznaczony: rozdział 3" - recenzja

„Naznaczony” z dumą zapisuje się w annałach współczesnych horrorów. Seria doczekała się trzeciej odsłony, a to oznacza, że niskobudżetowe strachy na lachy to zaskakująco dobry biznes, zatem można dalej rozwijać świat pokazany dotychczas sprawną ręką Jamesa Wana ("Obecność").

„Jurassic World” - recenzja

Hollywood nigdy nie rezygnuje z pomysłów, które są w stanie zapewnić krociowe zyski. Tak jak pierwszy raz Steven Spielberg otworzył przed nami wrota niesamowitej rozrywki, sprawiając, że podskakiwało się w kinowych fotelach na widok przerośniętych gadów, tak teraz jego następcy starają się wykorzystać te nostalgiczne wspomnienia i ponownie zabrać nas na przygodę z dinozaurami.

"Poltergeist" - recenzja

Duchy to byty od wielu lat głęboko zakorzenione w historii kina. Nieodmiennie, rok w rok, nawiedzające duże ekrany. Osobliwie często w okolicach listopada.

"San Andreas" - recenzja

W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia kino katastroficzne otwierało przed widzami całkiem nowy rodzaj filmowych doznań. Ziemskie żywioły, niefortunne zbiegi okoliczności, piekielne awarie czy ludzka głupota dostarczały impulsu do ukazania zmagań człowieka z nieokiełznaną naturą lub wnikającą ukradkiem do naszego życia zaawansowaną technologią.

„Mad Max”: „Na drodze gniewu” - recenzja

Nowy „Mad Max” zaczyna się szybko i sprawnie. Fabuła zawiązuje się w dziesięć minut prawie bez wykorzystania dialogów, ograniczając kwestie aktorów do jednolinijkowych zdań. W trakcie tych dziesięciu minut reżyser buduje na ekranie cały świat, nasączając każde ujęcie ogromną liczbą szczegółów.

Dzikie Post-Apo – recenzja „Mad Max”: „Na drodze gniewu"

Miller zawiesza poprzeczkę „Drogą gniewu” tak absurdalnie wysoko, że w tym roku ani Sam Mendes swoim Bondem, ani J. J. Abrams „Gwiezdnymi wojnami” nie mają praktycznie szans równać się z jego maestrią. Nie ma w tym ani cienia przesady.

„Avengers: Czas Ultrona” - recenzja druga

Wieści zza oceanu donoszą, że nowi „Avengers” biją kolejne finansowe rekordy. To pokazuje, że kilka lat skrupulatnego tworzenia wyrazistej marki, franczyzy rozciągającej się na różne media, a do tego regularne powiększanie uniwersum i wykoszenie konkurencji, pozwalają wygodnie rozsiąść się w fotelu i patrzeć, jak pieniążki rozmnażają się same.

"Avengers: Czas Ultrona" - recenzja

Nie da się ukryć, że wielu fanów marvelowskich produkcji wyczekuje z utęsknieniem na premierę drugiej części „Avengers”. Przebojowe widowisko sprzed trzech lat rozbudziło apetyt na więcej, a bombardowanie rozlicznymi zwiastunami zapowiadało filmową ucztę. Czy Joss Whedon i spółka podołali zadaniu, wznosząc się na wyżyny superbohaterskich możliwości?