„Cywilizacje: Rzym” - recenzja

Autor: Jacek Szeląg Redaktor: Redakcja

Dodane: 29-03-2026 21:16 ()


Album „Cywilizacje: Rzym” to kolejna część serii poświęconej wielkim cywilizacjom, po Krecie i Egipcie. Akcja rozgrywa się w 281 roku naszej ery, w momencie gdy Cesarstwo Rzymskie wciąż wydaje się potężne, ale jednocześnie pojawia się przepowiednia zapowiadająca jego upadek za 129 lat. Historia skupia się na cesarzu Probusie, kryzysie po jego śmierci oraz na Dioklesie z Ilirii, przyszłym Dioklecjanie, który jawi się jako ostatnia szansa na ocalenie imperium.

Najciekawsze w tym komiksie jest to, że nie opowiada on tylko o samym Rzymie, ale o jego świadomości własnego końca. Zamiast klasycznej historii pełnej bitew i intryg, dostajemy opowieść o potędze, która zaczyna wątpić w swoją wieczność. Dzięki temu Rzym nie jest tu tylko tłem wydarzeń, ale czymś żywym, cywilizacją, która musi zmierzyć się z wizją własnego upadku.

Scenariusz dobrze balansuje między historią a refleksją. Zamiast prostego schematu wielkość-upadek, komiks pokazuje moment przejściowy. Czas, gdy wszystko jeszcze działa, ale w tle pojawia się niepokój. Motyw przepowiedni nie jest tu tylko ozdobą, ale ważnym elementem fabuły, który podkreśla poczucie nieuchronności i ograniczonego wpływu ludzi na historię.

Postać Dioklesa została wykorzystana bardzo trafnie. Nie jest typowym bohaterem-zdobywcą, ale raczej kimś, kto próbuje zatrzymać proces rozpadu. To nadaje historii ciekawy wymiar, zamiast walki o podbój mamy walkę o przetrwanie systemu. Jednocześnie wątek tajemniczego bractwa i astrologii dodaje całości nuty tajemnicy, choć momentami może wydawać się trochę zbyt powieściowy.

Dialogi są poprawne i zrozumiałe, choć czasem trochę zbyt „wyjaśniające”. Na szczęście nie brzmią sztucznie ani przesadnie patetycznie. Utrzymują styl pasujący do epoki, ale nie przesadzają z archaizacją, co sprawia, że czyta się je dość naturalnie.

Na duże uznanie zasługują rysunki. Świat przedstawiony jest szczegółowy i wiarygodny, począwszy od architektury, a na postaciach skończywszy. Rzym wygląda monumentalnie, ale jednocześnie czuć w nim napięcie i kruchość. Dobrze wypadają też sceny zbiorowe i sposób kadrowania, który nadaje historii odpowiednie tempo.

Ostatecznie „Cywilizacje: Rzym” to ambitny i ciekawy komiks, który próbuje powiedzieć coś więcej niż tylko opowiedzieć historię. Ma swoje drobne wady, jak lekki dystans emocjonalny czy momentami zbyt podniosły ton, ale nadrabia to pomysłem i wykonaniem. To propozycja dla osób, które lubią historyczne opowieści z dodatkową warstwą refleksji.

 

Tytuł: Cywilizacje: Rzym

  • Tytuł oryginału: Civilisations - Rome
  • Scenariusz: France Richemonde
  • Rysunki: Federico Ferniani
  • Kolory: Axel Gonzalbo
  • Tłumaczenie: Marta Duda - Gryc
  • Wydawca: Lost In Time
  • Data polskiego wydania: 05.02.26 r. 
  • Objętość: 120 stron
  • Format: 240x320 mm
  • Oprawa: twarda
  • Papier: kredowy
  • Druk: kolorowy
  • Cena: 100 zł

 

                       Dziękujemy wydawnictwu Lost In Time za udostępnienie komiksu do recenzji.

 


comments powered by Disqus