„Heat Seeker” tom 1: „Opowieść ze świata Gun Honey” - recenzja
Dodane: 29-01-2026 21:53 ()
Wygląda na to, że danej serii wystarczy zdobyć stosunkowo niewielką popularność, by za chwilę pojawiły się prequele, spin-offy, historie poboczne tudzież inne służące monetyzacji danej opowieści twórcze odrosty. No cóż, Gun Honey doczekało się zaledwie dwóch tomów, ale siła musi być w nim silna skoro w ręce wpada nam Heat Seeker – to samo uniwersum, wspólni bohaterowie, historia niby nowa...
Poznajcie Dahlię Racers, specjalistkę w dziedzinie pomagania w upozorowaniu własnej śmierci tym, którzy zniknąć muszą definitywnie, bo na karku mają naprawdę niemiłych ludzi. Profesja równie specyficzna co ta praktykowana przez Joannę Tan, protagonistkę głównej serii. To właśnie Asia zwraca się do Dahli z prośbą o pomoc w zejściu ze świata. Dahlia zlecenie przyjmuje, ale podejrzewając, że sprawa ma drugie dno, zastawia na prześladowców Joanny własną pułapkę. Lesbijskie power fantasy. Po przeczytaniu recenzowanego albumu właśnie tak pomyślałem. Nasza protagonistka brawurowo pokonując kolejne przeszkody, sypia z coraz to nowymi kobietami, w tym jej przeciwniczkami. Nawet jeśli nie mamy tu do czynienia ze scenami stricte erotycznymi to głębokie dekolty, kuse spódniczki oraz sugestywne ujęcia podkreślające walory bohaterek są niemalże nieodłącznym elementem każdej z plansz.
Z Jednej strony nie ma w tym nic złego, fajnie, że osoby nieheteronormatywne są w komiksie reprezentowane (również w postaci Cezara, pomagiera naszej bohaterki), a seks to coś normalnego, ale z drugiej strony ta historia po prostu nie jest szczególnie ciekawa i dla ludzi, którym nie przypasowała, epatowanie wyzwoloną seksualnością głównej bohaterki może się po prostu wydać tanim chwytem, który do lektury zachęcić ma właśnie lesbijki lub śliniących się stulejarzy. W opowieści brakuje tego czegoś, co skłaniałoby do przewracania kolejnych stron komiksu. Wydaje się, że autor komplikuję historię tylko po to, by komplikować i wyjątkowo sztucznie budować napięcie, a protagonistce wszystko udaje się zbyt łatwo pomimo jej często absurdalnego podejścia do pokonywania trudności, jakie piętrzy przed nią autor – wszystko potrafi, wszystko może, zna wszystkie właściwe osoby i wydaje się mieć dostęp do nieograniczonych zasobów. Sprawia to, że trudno się zaangażować w jej losy i uwierzyć, że choćby przez chwilę grozi jej niebezpieczeństwo. Reszta obsady również nie wypada lepiej – zarówno czarne charaktery jak i pomagierzy naszej bohaterki są wyjątkowo jednowymiarowi, a ich motywacje i charaktery płytkie, przez co brak zaangażowania w ich los.
Oprawa recenzowanego albumu to taka mocna średnia półka. Nie ma w niej dosłownie nic, co wyróżniałoby tę pozycję na tle innych komiksów, ale też nie ma w niej rażących niedociągnięć czy braków. Jest dosłownie tak nijaka, że naprawdę ciężko napisać o niej coś złego, ale z drugiej strony trudno też doszukać się jakichś szczególnych pozytywów. Jest OK, tyle i aż tyle.
O ile macierzystą serię Gun Honey oceniłem pomimo jej pewnych wad zdecydowanie pozytywnie, to o Heat Sekeer tego samego powiedzieć nie mogę. Jest to historia po prostu za mało ciekawa, sztucznie zagmatwana, z postaciami pozbawionymi głębi. Szczerze mówiąc, nie jestem nawet do końca przekonany, czy Dahlia Racers zasługuje na własną publikację, bo jeśli chodzi o ilość treści, to równie dobrze jej wątek mógł zostać wpleciony w serię główną. Z pewnością znajdą się czytelnicy, którym Heat Seeker przypadnie do gustu, ale ja jednym z nich nie jestem.
Tytuł: Heat Seeker tom 1: Opowieść ze świata Gun Honey
- Scenariusz: Charles Ardai
- Rysunki: Ace Continuado
- Wydawnictwo: Egmont
- Data wydania: 15.10.2025 r.
- Tłumaczenie: Mateusz Lis
- Druk: kolorowy
- Oprawa: miękka
- Format: 17,0x26,0 cm
- Stron: 112
- ISBN: 9788328169463
- Cena: 49,99 zł
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji
comments powered by Disqus






















