„Małe Arkana” tom 2: „Koło fortuny” - recenzja

Autor: Damian Maksymowicz Redaktor: Redakcja

Dodane: 07-04-2026 21:39 ()


W „Kole fortuny”, drugim tomie „Małych Arkanów”, sceptyczna Theresa coraz częściej korzysta ze swoich zagadkowych umiejętności związanych z czytaniem kart tarota. Zaczyna pomagać mieszkańcom miasteczka Limberlost, jednocześnie próbując zrozumieć znaczenie hotelu, do którego trafia w swoich wizjach podczas wróżenia.
 
Jeff Lemire niespiesznie snuje opowieść jak to w leniwej (pozornie) mieścinie. Powoli odsłania kolejne fragmenty układanki, a czytelnik nabiera pewności, że dziadek głównej bohaterki jest z tym wszystkim w jakiś sposób związany. W mieście zaczyna pojawiać się tajemniczy symbol, a naszym medium interesuje się zagadkowy Krąg Adeptów Nauk Okultystycznych i Ezoterycznych. W „Kole fortuny” część zeszytów została zilustrowana przez Letizię Cardonici, która — według słów Lemire’a — ma wspierać go w rysowaniu, by zachować odpowiednie tempo wydawnicze.
 
Drugi tom podobał mi się bardziej od swego poprzednika. Jest on skonstruowany tak, że zupełnie nie przeszkadza mi rosnąca liczba pytań i z przyjemnością śledzę pomniejsze dramaty mieszkańców. Dzieje się tak dlatego, że Lemire bardzo sprawnie wykorzystuje swoją umiejętność angażowania odbiorcy w emocje postaci. „Małe Arkana” mają wyraźnie serialową fabułę i zdają się być wręcz idealnie skrojone pod telewizyjną adaptację. Dostajemy nawet zaskakujący team-up gliniarza i medium rozwiązujących zagadkę kryminalną — brakuje chyba tylko odcinka musicalowego.
 
Jednak już zupełnie na poważnie: czuć, że Lemire jest mocno zaangażowany w tę serię. Jest ona tak bardzo „jego”, jak żaden większy projekt od dawna nie był. Od przeszło dekady nie chwytają mnie jego dłuższe serie. „Czarny Młot”, choć zaczął się ciekawie, z czasem stracił moje zainteresowanie. Z lektury „Royal City” pamiętam dziś jedynie małe miasteczko i rodzinną traumę — motywy charakterystyczne dla więcej niż kilku komiksów tego autora — więc nie pozostawił we mnie trwałego śladu. Z kolei w zalewie świetnych komiksowych horrorów cykl „Mity Kościanego Sadu” zwyczajnie mnie nudzą i nie przykuwają niczym poza oprawą graficzną. „Małe Arkana” przełamują ten schemat i od czasów „Descendera” autentycznie nie mogę doczekać się kolejnego tomu serii, która — według zeszłorocznego wywiadu — może liczyć trzydzieści, a nawet czterdzieści zeszytów.
 
Czy Limberlost jest najciekawszym z miasteczek wykreowanych przez Jeffa Lemire'a? To zweryfikuje finał, który mam nadzieję, nie nastąpi zbyt szybko. Lemire wlewa swoje serce w ten projekt i mi się to udziela. To co, zajrzycie do gabinetu medium w Limberlost?
 
 
Tytuł: Małe Arkana tom 2: Koło fortuny
  • Scenariusz: Jeff Lemire
  • Rysunki: Jeff Lemire i Letizia Cadonici
  • Kolory: Patricio Delpeche i Jeff Lemire
  • Tłumaczenie: Arek Wróblewski
  • Wydawnictwo: Mucha Comics
  • Liczba stron: 144
  • Oprawa: twarda
  • Papier: kredowy
  • Druk: kolor
  • ISBN: 978-83-67571-67-8
  • Wydanie pierwsze
  • Cena okładkowa: 85,00 zł
  • Premiera: 20  marca 2026 roku

  Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji. 


comments powered by Disqus