„Projekty Manhattan” tom 1: „Niedobra nauka” - recenzja
Dodane: 22-03-2025 22:53 ()
Jonathan Hickman to twórca, którego styl bywa polaryzujący – jego narracje są gęste, koncepcyjnie ambitne i pełne rozgałęziających się wątków. W „Projektach Manhattan” jednak znajduje idealną równowagę między kontrolowaną strukturą a anarchiczną wolnością twórczą. Seria ta nie tylko odwraca historyczne realia, ale wręcz dekonstruuje naukę jako instytucję i koncept. Świat Hickmana to nie tylko alternatywna historia, to przestrzeń, w której nauka jest równocześnie religią, bronią i narzędziem dominacji.
Historia – eksperyment narracyjny w kontekście alternatywnej historii
Hickman nie ogranicza się do klasycznego motywu „co by było, gdyby?”, lecz konstruuje w pełni autonomiczny świat, w którym naukowcy stają się demiurgami, tworzącymi rzeczywistość według własnych, nierzadko mrocznych zasad. Fabuła bazuje na faktycznych wydarzeniach związanych z Projektem Manhattan, lecz przeistacza je w pełną brutalności, groteski i absurdu wizję. To historia o wojnie, ale nie tej konwencjonalnej – to wojna idei, moralności i etyki.
Komiks rozpoczyna się dynamicznym wprowadzeniem, które od razu definiuje jego charakter: przemoc i nauka są tutaj nierozłączne. Oppenheimer, będący kluczową postacią tej opowieści, staje się czymś więcej niż tylko naukowcem – w tej wersji historii to człowiek, którego umysł rozdwoił się na niezliczone osobowości, z których część jest brutalnymi mordercami. Hickman posuwa się tutaj do skrajności, podkreślając, że w jego świecie intelekt i brutalność idą w parze. To zabieg celowy – naukowcy, często przedstawiani jako neutralni obserwatorzy historii, stają się w tym uniwersum aktywnymi uczestnikami walki o władzę i dominację.
Warto zauważyć, jak misternie Hickman prowadzi wielowątkową narrację – skoki czasowe, retrospekcje i narracja podzielona na różne perspektywy pozwalają mu budować gęsty, wielopoziomowy świat, w którym żadna informacja nie jest przypadkowa. Każdy rozdział odkrywa nową warstwę historii, dodając do niej kolejne elementy, które prowadzą do stopniowego odsłaniania głębszych motywacji postaci.
Postacie – nauka i szaleństwo jako dwie strony tej samej monety
Postacie w „Projektach Manhattan” są nie tylko historycznymi personami osadzonymi w fikcyjnej rzeczywistości – są archetypami, w których nauka, obsesja i moralne zepsucie splatają się w nierozłączny sposób. Einstein, przedstawiony jako cyniczny i pełen dystansu naukowiec, kontrastuje z szaleństwem Oppenheimera, którego wewnętrzna walka z wielością własnych osobowości staje się jednym z najbardziej fascynujących wątków serii. Hickman buduje relacje między bohaterami na zasadzie napięć i konfliktów – to nie jest grupa współpracujących intelektualistów, lecz zbiór indywidualistów dążących do własnych, często sprzecznych celów.
Równie istotne jest to, jak Hickman posługuje się postaciami historycznymi, aby dekonstruować ideę naukowca jako neutralnej postaci. W jego ujęciu ci ludzie nie są biernymi świadkami historii, lecz jej architektami – zarówno w kontekście postępu, jak i destrukcji. Von Braun, Feynman czy Truman – wszyscy oni mają tu swoją własną dynamikę i wielowymiarowość, co sprawia, że każda interakcja między nimi jest potencjalnie wybuchowa.
Warstwa wizualna – chaos jako struktura, struktura jako chaos
Nick Pitarra tworzy ilustracje, które na pierwszy rzut oka wydają się chaotyczne, ale w rzeczywistości są precyzyjnie zaplanowane. Styl rysunku, pełen ekspresyjnych, miejscami groteskowych deformacji, doskonale oddaje szaleństwo przedstawionego świata. Detale tła, wyraziste twarze, dynamiczne kompozycje – to wszystko składa się na niezwykle intensywne doświadczenie wizualne.
Kolory Jordie Bellaire odgrywają równie ważną rolę, podkreślając poszczególne elementy narracji. Kontrastowe zestawienia, psychodeliczne przejścia między barwami oraz specyficzne schematy kolorystyczne (czerwony i niebieski jako symbole przeciwstawnych sił) nie tylko wzbogacają estetykę, ale też pełnią funkcję narracyjną. Wizualna warstwa komiksu jest równie złożona jak jego fabuła, a w połączeniu z dynamicznym liternictwem Rusa Wootona tworzy jeden z najbardziej spójnych i dopracowanych projektów w obrębie współczesnego komiksu.
Znaczenie i interpretacja – czym naprawdę są „Projekty Manhattan”?
Hickman nie opowiada jedynie o alternatywnej historii. „Projekty Manhattan” to przede wszystkim opowieść o granicach moralności w nauce. Czy geniusz może istnieć niezależnie od etyki? Czy naukowcy, którzy tworzą technologie zdolne zniszczyć świat, są bohaterami, czy potworami? Komiks eksploruje te pytania, nie dając jednoznacznych odpowiedzi. To historia o tym, że nauka sama w sobie jest neutralna – to ludzie nadają jej kontekst, który może prowadzić do postępu lub destrukcji.
„Projekty Manhattan” to również metafora procesu twórczego – świat Hickmana jest pełen eksperymentów, niedoskonałości i ciągłej ewolucji, co odzwierciedla sposób, w jaki działa nauka. Jest to historia o ludziach, którzy próbują przekroczyć granice poznania – i o konsekwencjach, jakie się z tym wiążą.
Podsumowanie – dzieło, które wykracza poza konwencje
„Projekty Manhattan” to nie tylko jeden z najbardziej ambitnych komiksów ostatnich lat, ale również historia, która pozostawia trwały ślad w odbiorcy. Hickman, Pitarra i Bellaire stworzyli dzieło, które nie tylko dostarcza rozrywki, ale również skłania do refleksji nad rolą nauki w kształtowaniu rzeczywistości. To komiks, który balansuje na granicy chaosu i struktury, rozumu i szaleństwa, wiedzy i destrukcji – i właśnie dlatego jest tak fascynujący. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto szuka w komiksach czegoś więcej niż prostych opowieści o superbohaterach.
Genialne, przerażające, niepokojące – i absolutnie niezapomniane.
Tytuł: Projekty Manhattan tom 1: Niedobra nauka
- Scenariusz: Jonathan Hickman
- Ilustracje: Nick Pitarra, Ryan Browne
- Kolory: Jordie Bellaire
- Tłumaczenie: Arek Wróblewski
- Wydawnictwo: Mucha Comics
- Data premiery: 21.03.25 r.
- Liczba stron: 464
- Format: 180 mm x 275 mm
- Oprawa: twarda
- Papier: kredowy
- Druk: kolor / Edica
- ISBN: 978-83-67571-49-4
- Cena: 239 zł
Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.