"Kamień Przeznaczenia" tom I - recenzja

Wielbiciele rodzimej twórczości komiksowej raczej nie mają powodów do narzekań. Całkiem liczne, jak na polskie warunki, grono twórców wciąż zasilają nowe nazwiska i kolejne tytuły. Pierwszy tom cyklu „Kamień Przeznaczenia” całkiem zgrabnie wpisuję się w tę koniunkturę.

"Asteriks legionista" - recenzja

Co jest jednym z wielu sposobów relaksu niezłomnych Galów? Poza polowaniami na dziki są to niewinne potyczki oraz wymiana uprzejmości z Rzymianami, których drogi nieopacznie krzyżują się ze ścieżkami Asteriksa i Obeliksa. Co jednak, jeśli bohaterowie galijskiej wioski będą zmuszeni zasilić wrogą armię w walce z... Rzymianami?

"Funky Koval": "Wbrew sobie" - recenzja

Funky Koval okazał się dla polskiego światka komiksowego małym objawieniem. Pomimo faktu, że rodzimy rynek wydawniczy obfitował w rozmaite, lepsze bądź też gorsze powieści graficzne, istniała w nim pewna niezaspokojona nisza, która każdego miłośnika fantastyki drażnić mogła niczym przysłowiowa sól w oku.

"Lucyfer": "Exodus" - recenzja

Zarówno Mike Carey, jak i tytułowy bohater serii traktującej o „Gwieździe Zarannej” wyraźnie nie zwalniają tempa. Tym bardziej, że prędko zgłaszają się chętni aspirujący do zajęcia miejsca po nieobecnym Stwórcy. O dziwo to właśnie wódz upadłych aniołów staje na drodze istot aspirujących do miana zdobywców Srebrnego Miasta.

„Wolverine”: „Wróg publiczny” tom 2 - recenzja

Pierwsza odsłona „Wroga publicznego”, mimo że jakością nie powalała, to jednak miała w sobie to „coś”, co czyni pełną sztampowych odniesień fabułę bezpretensjonalną, a momentami wręcz błyskotliwie rozpisaną rozrywkę. Niestety nie da się tego samego powiedzieć o drugim tomie tej opowieści. 

"Świat Edeny" - recenzja

Nasza rzeczywistość ma to do siebie, że niemal wszystkie zachodzące w niej zjawiska rządzą się pewnymi zasadami i logiką. We wszystkich przypadkach, po chwili zastanowienia, jesteśmy w stanie wskazać łączący wydarzenia ciąg przyczynowo-skutkowy.

„Julia & Roem” - recenzja

Mistrz Bilal powraca i to - jak zresztą zawsze w jego przypadku – w wielkim stylu. Z miejsca należy ostrzec: lektura niniejszego tytułu (podobnie jak większości autorskich prac Bilala) do najłatwiejszych nie należy.

"Czerwone Króliki" - recenzja

 „Czerwone Króliki”, opublikowane przez wydawnictwo Hanami, to kolejna na polskim rynku opowieść o totalitaryzmie. Tym razem w roli głównej Kraj Środka, a narratorem - młoda Chinka, która postanowiła pokazać czytelnikowi nieznaną stronę swojej ojczyzny.

"Trolle z Troy" tom 12: "Trolle w szkole" - recenzja

Szkoła – dla jednych przystań wiedzy, dla drugich zło konieczne. Na samą nazwę placówki, mającej za zadanie wlać nieco oleju do głowy krnąbrnym i niezdyscyplinowanym uczniom, niektórym ciarki przechodzą po plecach. Niejednokrotnie zdarzało się, że zbyt hardy pryncypał wkroczył na wojenną ścieżkę ze swoim podopiecznym.

"Titeuf": "Moi najlepsi kumple" - recenzja

Zastanawialiście się kiedykolwiek czy drzemie w was filozof? Nie? Nie martwcie się, Titeuf i jego kumple też nigdy o tym na pewno nie myśleli. Być może dlatego, że mają dopiero po dziesięć lat i inne zmartwienia na głowie. A szkoda, bo moglibyśmy być świadkami powstania doniosłych traktatów filozoficznych i bezsprzecznie genialnych teorii o naszym (ich) życiu.

"Dobić dziada" - recenzja

Powołana do życia przez Andrzeja Pilipiuka postać Jakuba Wędrowycza, zapijaczonego chłopka roztropka i samozwańczego egzorcysty, stała się w polskiej literaturze fantastycznej małą ikoną.

"Strefa Komiksu": "Artur Chochowski" - recenzja

Po zaledwie wstępnym wejrzeniu na grono współczesnych polskich twórców komiksowych daje się zauważyć ogrom tkwiącej w nich kreatywności. A jednak pomimo wizji tworzenia do szuflady tudzież na potrzeby niskonakładowych publikacji kolportowanych własnym sumptem, przynajmniej część z nich nie porzuca swej pasji. Do ich grona wypada zaliczyć Artura Chochowskiego.

"Uczeń Heweliusza" - recenzja

Jan Heweliusz to postać wręcz zjawiskowa w dziejach XVII-wiecznej Rzeczypospolitej. Jak pamiętają czytelnicy m.in. sienkiewiczowskiej „Trylogii” był to czas szczęku wojennego żelaza w natężeniu z dawna na naszych ziemiach niespotykanym. Pomijając Habsburgów, Polacy i Litwini musieli stawić czoła niemal wszystkim swym sąsiadom.

„Carlos Gardel: Głos Argentyny” - recenzja

Zmierzyć się z powszechnie szanowanym „dobrem narodowym” to rzecz zaiste niełatwa. Przekonał się o tym chociażby Artur Domosławski, gdy w początkach 2010 wieku wywołał skowyt oburzenia wśród bezkrytycznych wielbicieli Ryszarda Kapuścińskiego (nic przy tym nie ujmując warsztatowi tegoż reportażysty).

"Armada" tom 13: "Poślizg kontrolowany" - recenzja

Czasami życie przypomina kręty, pełen niebezpieczeństw wyścig za marzeniami bądź za tym, co wydaje się być bezpowrotnie utracone. W szaleńczej pogoni za wspomnieniami Navis niejeden raz natknęła się zakręt czy ślepy zaułek.

"Amerykański wampir" - recenzja

Zagłębiając się w lekturze komiksu autorstwa Scotta Snydera, Stephena Kinga i Rafaela Albuquerque, wyraźnie rzuca się w oczy pytanie, które pomysłodawca serii (wydawanej w oryginale przez imprint Vertigo) uczynił chyba przyczynkiem do opowiedzenia całej historii. Czym bowiem różni się wampir amerykański od wampira europejskiego?

"Kawaler de Lagardere" - recenzja

Ci spośród grona czytelniczej braci, którzy jeszcze przed kilkoma laty z rozrzewnieniem wspominali publikowaną w „Świecie Młodych” twórczość Tadeusza Raczkiewicza obecnie mogą czuć się nad wyraz dopieszczani. Wydawnictwo Ongrys sukcesywnie przypomina dawne dzieła „ojca” Tajfuna, czego przejawem jest opublikowany niedawno album „Kawaler de Lagardere”.

„Kroniki Armady” - recenzja

We współczesnym kinie nader często jesteśmy świadkami powstawania więcej niż jednego wariantu obrazu. Autorzy zasypują nas dodatkami w postaci rozszerzonych wersji swoich dzieł, reżyserskich wizji czy w ramach bonusu bombardują usuniętymi scenami.

"Pamiętam, jak..." - recenzja

Jestem pewien, że w Niemczech pojawia się mnóstwo tekstów kultury, które starają się okiełznać demona niezbyt odległej przeszłości, jakim jest podział Niemiec na RFN i NRD. Było to bezprecedensowe wydarzenie, jeśli chodzi o samoidentyfikację narodową, więc popkultura musiała zmierzyć się z tym tematem.

"Kraken" - recenzja

Po całkiem nieźle „odsłuchanych” występach „Najgorszej kapeli świata” oraz mocnym wejściu „Torpedo” Taurus Media nie zaprzestaje prezentacji dorobku twórców komiksu rodem z Półwyspu Iberyjskiego. Kolejną propozycją tego wydawcy jest „Kraken” – podobnie jak wzmiankowana seria o bezwzględnym gangsterze - również zilustrowana przez Jordi Berneta.

"Zbyt cool by dało się zapomnieć" - recenzja

Jeśli dawno weszliśmy w dorosłość, a beztroskie lata szkoły średniej za nami, nie wiemy tak naprawdę, jak zapamiętali nas znajomi z tamtych czasów. Nie pomogą nasze odczucia, gdyż obiektywizmu w nich za grosz. Myślimy, że wspomina się nas jako luzaków, których wszyscy w klasie uwielbiali.

"Thor: Wikingowie" - recenzja

Nazistowski Messerschmitt oblepiony zombiakami Wikingów to widok zaiste niezbyt częsty. Okazuje się jednak, że „Thor: Wikingowie” - w którym rozegrała się wspomniana scena - ma znacznie więcej do zaoferowania. Mimo że większość dotychczasowych opinii na temat tegoż tytułu wyrażała, delikatnie rzecz ujmując, głęboki sceptycyzm.

"Asteriks gladiator" - recenzja

Niezwyciężeni Galowie, wzorem starożytnych Greków, posiadają w swoim gronie przysłowiowego konia trojańskiego. Może nie dysponuje on zadziwiającymi umiejętnościami bojowymi, ale w decydującym momencie potrafi walczyć śpiewająco. Co jednak, jeżeli człowiek-orkiestra zostanie porwany?

„Josel. 19 kwietnia 1943 roku” - recenzja

Pytanie „co by było gdyby” zadawali już wielokrotnie m.in. Arnold Toynbee, Otto Basil, Philip K. Dick czy Andrzej Pilipiuk. Zadał je również Joe Kubert, niekwestionowany klasyk komiksu, znany z tworzenia perypetii m.in. Sierżanta Rocka i Hawkmana. Uczynił to w sposób nader osobisty odnosząc się do - na całe szczęście - „niedoszłego” do skutku fragmentu jego biografii.

"Asteriks u Brytów" - recenzja

„Ale głupi ci Rzymianie” zwykł mawiać Obeliks nie mogąc pojąć zachowania legionistów. Co jednak, jeżeli armia Cezara wyruszy w dalekie wojaże, a żądni rozrywek „szaleńcy” i „dzikusy” z ostatniego bastionu wolności zostaną pozbawieni codziennych uciech?

"New British Comics" tom 3 - recenzja

Zdawałoby się, że na dwóch częściach przekrojowej prezentacji „nowej fali” współczesnej sceny komiksowej Wysp Brytyjskich byt „New British Comics” dobiegł końca. Jak się jednak okazuje niespodziewanie doczekaliśmy się kolejnej odsłony tej antologii.

„Wolverine”: „Wróg publiczny” tom 1 - recenzja

Ofensywy Muchy ciąg dalszy. Po przychylnie przyjętych „Opowieściach wojennych” oraz długo wyczekiwanych „New Avengers” duński wydawca zdaje się przyspieszać tempo publikacji. Przejawem tej tendencji jest pierwszy tom opowieści „Wróg publiczny” z udziałem niezmiennie popularnego Wolverine’a.

"Wojna Sambre'ów": "Hugo i Iris" - recenzja

Nim Bernard poznał Julię... Hugo nawiązał znajomość z Iris. Ten oraz inne wątki poprzedzające fabułę wydanego dawno temu przez Egmont "Sambre" całkiem zgrabnie uzupełniają lubiany, choć nieco jałowy dramat werterowski Yslaire'a, umiejscowiony w dobie romantyzmu.

"Komiks erotyczny - historia w obrazach. Od narodzin do lat 70. XX stulecia" - recenzja

Kiedy czytałem „Zgwałcone oczy” Jerzego Szyłaka, publikację naukową o przemocy seksualnej w komiksie, nie do końca zaspokoiłem swoje zainteresowanie historią i ewolucją tej tematyki. Brakowało czegoś przekrojowego, nie skupiającego się na socjologicznych i psychologicznych czynnikach sprawiających, że rysunkowe piersi rysowane były, są i będą.

"Hellboy": "Opowieści niesamowite" - recenzja druga

Ostatnich kilka lat z ogromną przyjemnością obserwowałem, jakie zmiany zachodziły na komiksowej scenie. Doczekałem wreszcie czasów, kiedy wyidealizowani bohaterowie w opinających ciało strojach, z drętwymi acz moralnie poprawnymi odzywkami, ustąpili miejsca postaciom bardziej dojrzałym, skomplikowanym, o barwniejszej historii.

„Daredevil: Battling Jack Murdock” - recenzja

Podczas czytania „Daredevil: Battling Jack Murdock” czułem się podobnie, jak przy oglądaniu nowej trylogii „Gwiezdnych Wojen”. W odróżnieniu od ostatnich potworków Lucasa, mini seria Wellsa i Di Giandomenico nie jest nawet prequelem z prawdziwego zdarzenia – to rozszerzenie historii, którą każdy fan Śmiałka z Marvela zna na pamięć.

"Uzbrojony ogród i inne historie" - recenzja

Jakże brakuje nam w Polsce rewizjonistycznych komiksów o historii, która nie boi się być przepełniona mitem i baśniowością. „Baśniowa historia” – brzmi jak oksymoron, ale nie zapominajmy, że rozpędzona sztuka współczesna nie z takimi ścianami sobie radziła (...).

"New Avengers" tom 1: "Ucieczka" - recenzja

Przyroda nie znosi pustki. Stąd nic dziwnego, że kiedy latem 1996 roku niejaki Onslaught wyprawił m.in. Mścicieli do równoległego wymiaru ich niszę prędko zajęli nowi „herosi” (cudzysłów nieprzypadkowy…) skupieni w grupie Thunderbolts.

"Kapitan Sheer" - recenzja

Najlepiej myśli się w samotności. Bez namolnych ludzi, banalnych gadek, wykonywania tych codziennych rytuałów, od których pomału robi nam się niedobrze. Wiele pereł filozofii nabiera połysku tylko w warunkach wyobcowania. Zapytajcie Nietzschego i Prousta.

"Sprawa rodzinna i inne historie" - recenzja

Ostatnimi czasy Egmont, delikatnie rzecz ujmując, nie rozpieszcza nas nadmiarem nowości. Co prawda ukontentowani mogą czuć się wielbiciele uniwersum „Gwiezdnych Wojen” tudzież tytułów ze „stajni” Disneya.

"Jeż Jerzy na urwanym filmie" - recenzja

Filmu jeszcze nie widziałem. W ogóle polskich produkcji nie oglądam, ale czytam i lubię polskie komiksy, Jeża Jerzego także. A teraz zrobili polski komiks o filmie na podstawie polskiego komiksu. A to nawet nie jest do końca komiks.

Apokalipsa śmiechu warta - recenzja "Boskiej Tragedii"

Debiut wydawniczy Macieja Łazowskiego w Kulturze Gniewu jest komiksem nierównym. Mało w "Boskiej tragedii" powodów do chwalenia, ale daleki byłbym od nazwania tej historii druzgocącą porażką.

"Loveless" tom 2: "Burza nad Blackwater" - recenzja

Druga połowa XIX wieku to czasy zawieszenia w Ameryce racjonalnych wyborów, jak udowadnia nam Brian Azzarello. Dziki Zachód potraktowany został w drugim tomie serii „Loveless” całkiem dosłownie – to „dziki” świat, w którym szeryfem brzydkiej mieściny może zostać jej najbardziej znienawidzony mieszkaniec.

„Rozbitkowie czasu” - recenzja

Komiks jest sztuką. Fakt to dowiedziony i nie ma co się na ten temat kłócić. Inna sprawa, że nie zawsze tak było. O ile mamy teraz „Mausa” czy „Kaznodzieję”, to czterdzieści lat temu ludzie czytali „Rozbitków czasu”, których wartość artystyczna jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa. Tyle, że nie jest to takie proste.

"Kajtek i Koko w Londynie" - recenzja

Wydawnictwo Egmont sukcesywnie od kilku lat raczy nas reedycjami dzieł niezapomnianego mistrza, Janusza Christy. Dzięki tym wysiłkom kolejne pokolenia czytelników mogą zagłębić się w klasyce polskiego komiksu.

"Loveless": "Huczny powrót do domu" - recenzja

Western to nie tylko odważni bohaterowie o facjacie Clinta Eastwooda czy młodego Charlesa Bronsona. Twardziele o szlachetnych sercach, tacy jak postacie grane przez Johna Wayne’a, nie przeżyliby na Dzikim Zachodzie nawet dnia, zdaje się mówić Brian Azzarello w komiksie „Loveless”.

„Dylan Dog": "Morgana. Opowieść o nikim” - recenzja

W cykl z udziałem Detektywa Mroku z definicji wpisana jest nagminna eksploatacja nieprzebranego dorobku kultury popularnej. Kolejne tomy obfitują w liczne nawiązania, parafrazy i cytaty. Tym razem Ticiano Sclavi, pomysłodawca i scenarzysta serii, cytuje… sam siebie. Czy z powodzeniem?

"Mroczna wieża": "Długa droga do domu" - recenzja

Każda historia ma swojego bohatera. Czasami jest nim kraj, czasami grupa ludzi, a najczęściej - jedna osoba. Ale klasę bohatera nie poznaje się po zmianach, jakie wprowadza w wydarzenia. Także nie po jego zachowaniu, ani nie po opisie jego działań.

"New British Comics" tom 1 i 2 - recenzja

Na dzień dzisiejszy raczej nie sposób mówić o pełnowymiarowym „polskim desancie” w komiksie anglosaskim, chociaż Nikodemowi Cabale, Pawłowi Samborowi czy Szymonowi Kudrańskiemu udało się „przebić” ku tamtejszemu rynkowi.

"Kajtek, Koko i inni" - recenzja

Wydawnictwo Egmont podjęło się przedstawienia wszystkich prac nieodżałowanego Janusza Christy, „ojca” prawie każdego polskiego komiksiarza, który niegdyś zaczytywał się historyjkami ze „Świata Młodych”.

"Big Guy i Rusty Robochłopiec" - recenzja

Zmechanizowany, ultranowoczesny android o mentalności wrażliwego harcerzyka, robochłopiec skonstruowany do celów militarnych przez władzę Cesarstwa Japonii, gigantyczny, wraży ludzkości stwór pustoszący centrum Tokio – a wszystko to przy „akompaniamencie” niestroniącego od patetyzmu narratora.

"Superman: Earth One" - recenzja

Mit Człowieka ze Stali traci swój blask, i to bezpowrotnie. Obecni scenarzyści oraz redaktorzy sprawujący piecze nad przygodami przybysza z Kryptonu łapią się bezradnie za głowy, zastanawiając się jak tchnąć w nie życie.

"Wykolejeniec" - recenzja

„Wykolejeniec” Grzegorza Janusza i Bereniki Kołomyckiej trafił do moich rąk w odpowiednim momencie, gdyż szukałem do czytania czegoś absurdalnego i nieskrępowanego bełkotliwym przeintelektualizowaniem, choć wymagającego.