"Superman Super-Villains: Bizzaro" - recenzja

W 2013 roku minęła siedemdziesiąta piąta rocznica powstania Supermana. Studio Warner Bros. z tej okazji przygotowało kolejną odsłonę kinowych przygód „Człowieka ze Stali”, ale też wypuściło na rynek cykl animacji o przeciwnikach przybysza z Kryptonu.

"Inny" - recenzja

Problemy egzystencjalne, problemy rodzinne, problemy medyczne i wszystko to uzupełnione o New Age - nie było możliwości, by ten film nie dostał jakiejś ważnej nagrody. Jest tu wszystko to, czym zachwyca się publiczność festiwali filmowych głównego nurtu.

„Szybcy i wściekli 6” - recenzja

W części szóstej Szybkich i wściekłych obserwujemy ewolucję formy w wyznaczonych przez główny pomysł granicach.

„Nie opuszczaj mnie” – recenzja

Czym w istocie jest człowieczeństwo, jakie zagrożenia niesie ze sobą rozwój medycyny i czy z miłosnego trójkąta może narodzić się prawdziwe uczucie – między innymi takie pytania zostają postawione w sugestywnym melodramacie wyreżyserowanym przez Marka Romanka.

„Świnki” - recenzja

Zjawisko dziecięcej prostytucji to niewątpliwie temat z gatunku szczególnie trudnych. 

„Niepokonani” - recenzja

Polacy z reguły nie miewają szczęścia do hollywoodzkich produkcji historycznych.

„Agora” - recenzja

W przypadku tej produkcji można mieć uzasadnione wątpliwości czy istotnie warto ją zobaczyć. 

„Liga Sprawiedliwych: Kryzys na dwóch Ziemiach” - recenzja

Mamy przyjemność przedstawić listę zakwalifikowanych artystów do prezentacji na Ligatura Pitching 2013.

„Jezus” - recenzja

Trudno zliczyć jak wiele już razy przenoszono treść Ewangelii na „mowę” filmu.

"Anonimus" - recenzja

William Shakespeare to ukochany pisarz świata anglosaskiego, usilnie zaszczepiający ową miłość reszcie świata. Prywatnie trudno mi uwierzyć, że przed jak i po nim nie było nikogo o chociażby porównywalnym talencie.

Riders of the Time – recenzja filmu „Looper – Pętla czasu”

„Looper – Pętla czasu” jest pierwszym filmem od dawna, który ciekawie wykorzystuje podróże w czasie i załamania czasoprzestrzenne.

"Kaznodzieja z karabinem" - recenzja

Krótko przed tym, jak płytka z recenzowanym filmem wylądowała w moim odtwarzaczu, miałem wątpliwą przyjemność doświadczyć kinematograficznego cudu pod tytułem „Machinegun Girl”. Szybki rzut oka na pudełko upewnił mnie, że nie mam do czynienia z kontynuacją opowieści o zemście japońskiej nastolatki na bossach Yakuzy.

„Dziewczyna w czerwonej pelerynie” – recenzja

„Dziewczyna w czerwonej pelerynie”, nakręcona przez Catherine Hardwicke, kryła w sobie pewien potencjał tak gatunkowy, jak i tematyczny. Reinterpretacja klasycznej baśni o Czerwonym Kapturku mogła posłużyć do stworzenia zajmującej, niebanalnej historii, łączącej ze sobą elementy fantasy i horroru. A co otrzymujemy?

„Inkarnacja” - recenzja

Inkarnacja to film eklektyczny łączący w sobie kilka gatunków, przez co starający się zmylić widza już od początku. 

"Zielona pożywka" - recenzja

Według komisji przyznającej nagrody Saturn Award „Zielona pożywka” była najlepszym filmem science-fiction 1973 roku. Obraz ten określany jest mianem kultowego. Trudno się temu dziwić, gdy w rolach głównych wystąpili Charlton Heston („Planeta Małp”) i Edward G. Robinson, a za kamerą stanął Richard Fleischer („Czerwona Sonja”, „Tora! Tora! Tora!”,).

„Szybcy i wściekli 5” - recenzja

Fast Five, czyli Szybka Piątka jest dobitnym dowodem na to, jak bardzo postawiono na stworzenie ujednoliconej i spójnej serii i marki.

"Nieświadomi" - recenzja

Hiszpański reżyser Joaquin Oristrell stworzył film przedstawiający historię miłości kobiety i mężczyzny, toczącą się na początku XX wieku w secesyjnej Barcelonie. Ta artystyczna próba jest bardzo interesującym połączeniem komedii obyczajowej, romansu, a także parodii filmu detektywistycznego.

"Imperium wilków" - recenzja

Dobry thriller może być naciągany, niedoskonały techniczne, przekombinowany i razić innymi wadami, najważniejsze jednak, by widz oglądając go po raz pierwszy tego nie zauważył. Jeżeli film nie będzie  przekonujący, nie będziemy w stanie zaangażować się i zaczniemy dostrzegać wszelkie niedoróbki.

"Turysta" - recenzja

„Turysta” to film z gatunku "obejrzyj i zapomnij". Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Jednak najważniejszym jest fakt, że obraz ten nie wzbudza u odbiorcy zbyt wielu emocji.

"Hellraiser II" - recenzja

Podobno dobry pomysł nie zestarzeje się nigdy. Filmy wielokrotnie udowadniały nam, że owo nieuchwytne „coś” jest w stanie przesłonić nam wady produkcji i wynagrodzić nieciekawe aktorstwo, wątpliwe zwroty akcji oraz trącące myszką efekty specjalne. I to te ostatnie najczęściej padają ofiarą "podeszłego" wieku wielu obrazów.

„Szybcy i wściekli”: „Tokio Drift” - recenzja

Negatywny przełom w jakości serii Szybkich i wściekłych nastąpił niestety wraz z wejściem na ekrany części trzeciej, czyli niesławnego tokijskiego driftu.

„Lisztomania” - recenzja

Większość z Was, klikających na ten link, nie kojarzy tego filmu. Nic w tym dziwnego, premiera na Zachodzie miała miejsce w czasach dominacji w naszych kinach Polskiej Szkoły Filmowej do spółki z Czechosłowacką Szkołą Filmową no i oczywiście Zjednoczoną Szkołą Narodów Radzieckich, czyli w 1975 roku.

„Legenda telewizji” - recenzja

Z czym kojarzę współczesny amerykański film komediowy? To pojęcie nasuwa mi przede wszystkim na myśl połączenie przaśnego, niekiedy wulgarnego dowcipu, z niezbyt wyszukaną historią fabularną. Nie należy jednak generalizować.

"Poważny człowiek" - recenzja

„Serious Man” był reklamowany w kinach jako „czarna komedia braci Cohen”. To tylko taki marketingowy zwód, który przyniósł tej produkcji więcej złego niż dobrego. Czarna komedia wskazuje bowiem na bardzo silny akcent humorystyczny, a „Poważny człowiek” jest raczej tragikomedią z silnym naciskiem na tragedię.

"Batman w cieniu Czerwonego Kaptura" - recenzja

Produkcji na podstawie obrazkowych historyjek powstaje na pęczki. Ta niespodziewana moda na lateksowe wdzianka wydaje się nie mieć granic, także i w przypadku filmów animowanych, których główną grupą docelową są z reguły nastoletni odbiorcy.

"Pół na pół" - recenzja

Pomimo że „Pół na pół” to opowieść podejmująca niezwykle poważną tematykę zmagania się ze śmiertelną chorobą nowotworową, twórcom tego filmu udało się stworzyć bezpretensjonalne i ze wszech miar udane kino, przesycone pozytywną energią i nadzieją na przezwyciężanie trudności losu.

„Renaissance” - recenzja

„Renaissance” trudno nazwać  tradycyjnym filmem. Niby w produkcji Christiana Volckmana wszystko znajduje się na swoim miejscu. Interesujący scenariusz, w którym można doszukać się głębszego przekazu. Oszałamiające efekty specjalne, które wprawiają widza w zachwyt. Barwne postaci, z którymi widz może się utożsamić.

"Jeźdźcy Apokalipsy" - recenzja

Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem, że apokalipsę obejrzymy sobie w telewizji. Zapytałem osobę, która wygłosiła ten niecodzienny pogląd, co takiego ma na myśli. Udzielono mi odpowiedzi, która dała mi wiele do myślenia. Świat nie odejdzie z hukiem, asteroida nie uderzy, nie pochłonie nas nuklearna pożoga. Świat umrze w objęciach entropii, cicho i spokojnie, choć niekoniecznie z godnością.

"Dobry agent" - recenzja

„Dobry agent” (2006) to drugi pełnometrażowy film wyreżyserowany przez słynnego Roberta De Niro. Niniejsza produkcja prezentuje się jako całkiem udana opowieść łącząca w sobie elementy spod znaku dramatu obyczajowego z interesującym kontekstem politycznym w tle.

"Rock’N’Rolla" - recenzja

Przypatrując się dorobkowi twórczemu Guya Ritchiego można spostrzec, że brytyjski reżyser na dobre upodobał sobie tworzenie filmów stylistycznie oscylujących wokół specyficznego kina gangsterskiego, połączonego z elementami komediowymi.

"Hellraiser" - recenzja

Wszyscy pragną, aby żyło im się przyjemnie. Odrobinę hedonisty można doszukać się w każdym z nas, a w dążeniu do własnej przyjemności nie ma w zasadzie nic złego i dziwnego, o ile nie odbywa się ono kosztem innych.

"Pozwól mi wejść" - recenzja

Moda na wykorzystywanie mitu wampira we współczesnej kinematografii trwa w najlepsze. Przyjrzyjmy się kilku przykładom. Filmowe ekranizacje literackiego cyklu „Zmierzch”, seriale telewizyjne pokroju „Czystej krwi” czy „Pamiętników wampirów” prezentują uwspółcześnione historie, w których wątek nieśmiertelnych istot służy i sprowadza się tak naprawdę do przedstawienia ckliwego romansu głównych bohaterów.

"Fighter" - recenzja

Każdy miłośnik kina choć raz musiał spotkać się ze zjawiskiem „podkradania” czy też „zawłaszczania” wszystkich scen przez jednego tylko bohatera filmu. I pal sześć, czy mówimy tu o postaci pierwszoplanowej, czy epizodycznej. A dzieję się to w bardzo prosty sposób.

"Podwójne życie" - recenzja

Patrząc na Waltera Blacka przez pryzmat prywatnego życia Mela Gibsona nie trudno dostrzec podobieństwa. Bohater obrazu Jodie Foster mimo osiągniętego sukcesu i zawodowego spełnienia pogrąża się w silnej depresji, praktycznie izolując się do najbliższych. Jego zachowanie zaczyna napawać rodzinę strachem. 

"Druga Ziemia" - recenzja

Obrazy artystyczne wciąż pozostają nieco na uboczu, z dala od komercyjnych produkcji skierowanych do masowego odbiorcy. Dzieła wyróżnione i docenione na Festiwalu Filmów Niezależnych w Sundance z rzadka przebijają się w repertuarze kin.

"Agnozja" - recenzja

Jak wiele filmów opiera się (choćby częściowo) na zgłębianiu tajemnic dysfunkcyjnego mózgu/umysłu bohatera? „Piękny umysł”, „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Wyspa tajemnic” czy „12 małp” to tylko kilka przykładów obrazów, w których jedną z głównych atrakcji było zanurzenie się w głąb świata protagonisty.

"Zagubiony w La Manchy" - recenzja

Ileż wysiłku, determinacji i siły woli musiał włożyć Terry Gilliam, aby spróbować urzeczywistnić swoje marzenie. Fantazja polegającą na zrealizowaniu filmu o Don Kichocie z La Manchy nie doczekała się jednak na razie szczęśliwego spełnienia. Dlaczego? Odpowiedź nie jest ani prosta, ani jednoznaczna.

"Władcy umysłów" - recenzja

Od śmierci Philipa Kindreda Dicka minęło dokładnie trzydzieści lat. Upływ czasu nie spowodował bynajmniej znaczącego spadku zainteresowania jego literackim dorobkiem. Wręcz przeciwnie – publikacje amerykańskiego twórcy odkrywane są wciąż na nowo, stając się kanwą dla kolejnych dzieł artystycznych – najczęściej obrazów filmowych.

"Megamocny" - recenzja

Każdemu marzy się rola superbohatera. Posiadanie nadludzkich umiejętności, cotygodniowe potyczki ze złoczyńcami oraz bycie podziwianym przez miliony czynią ich życie tak wyjątkowym. W ostatnim okresie mieliśmy okazję podziwiać tych potężnych herosów na srebrnym ekranie częściej niż mogliśmy kiedykolwiek podejrzewać.

„Miłość i inne komplikacje” – recenzja

Ot i klops – ktoś powinien odpowiedzieć przed sądem najwyższej kinematograficznej instancji za popełnienie jakże poważnego przestępstwa, jakim było tak niefortunne moim zdaniem zatytułowanie filmu „Miłość i inne komplikacje”. Taki tytuł sugeruje bowiem, że odbiorcy „Miłości…” mogą spodziewać się lekkostrawnej, a może nawet płytkiej love story poprzetykanej niewiele znaczącymi czy wręcz drobnymi ‘komplikacjami’.

„Prawnik z Lincolna” - recenzja

Działanie na podstawie przepisów prawa nie zawsze daje pożądany efekt. Czasem trzeba odpowiednio zmanipulować istniejący system norm, aby wygrać Zwłaszcza wtedy, gdy nagrodą jest ocalenie ludzkiego życia. Działanie tego mechanizmu zdaje się rozumieć i konsekwentnie realizować główny bohater filmu „Prawnik z Lincolna”, wyreżyserowanego przez Brada Furmana.

„Druhny” – recenzja

Zawsze włącza mi się czerwona lampka alarmowa, kiedy słyszę, że dany film jest ‘kobiecą’ wersją filmu innego – w domyśle tzw. ‘męskiego kina’. Z jednej strony bowiem stwierdzenie takie może sugerować, że istnieje jakaś poważna potrzeba przerabiania, adaptowania filmów ‘wzorcowych’ dla potrzeb (?), oczekiwań (?) i innych, trudnych do zidentyfikowania kobiecych ‘parametrów’.

"Rango" - recenzja

Rok 2011 obrodził w wiele udanych animacji. Jedną z najlepszych produkcji tego typu jest „Rango” wyreżyserowane przez Gore Verbinskiego.

"Dla niej wszystko" - recenzja

Niektóre filmy już takie po prostu są: mogą jednocześnie zachwycać i rozczarowywać, zaskakiwać i nudzić, wciągać, ale też nie wzbudzać ekstremalnych emocji. Takie obrazy niezwykle trudno się ocenia. Czasem warto jednak podjąć to wyzwanie, gdyż w sprzecznościach i niejednoznacznościach kryje się prawdziwa wartość kina.

"Miasto złodziei" - recenzja

Boston, stolica amerykańskiego stanu Massachusetts, która inspiruje wielu twórców, znów stała się przyczynkiem do opowiedzenia filmowej historii. Miasto często funkcjonuje w kinematografii jako tło dla przedstawienia krwawych, kryminalnych porachunków czy walki gangsterów ze stróżami prawa.

"Centurion" - recenzja

Kiedy do akcji wkracza reżyser i scenarzysta Neil Marshall można być pewnym, że bohaterowie jego filmu skopią niejeden zad, przeleją hektolitry krwi, a z wrogiem, kimkolwiek i czymkolwiek by był, walczyć będą do ostatniego tchu. Tę prostą regułę dogłębnie poznali wszyscy widzowie „Dog Soldiers”, „Zejścia” oraz „Doomsday”.

"007 przygód Franka i Wendy" - recenzja

Kiedy słyszysz komentarz: „A tak swoją drogą, to ponoć najgorszy film świata” - ciekawość zaczyna brać górę nad zdrowym rozsądkiem. Paradoksalnie lubię oglądać złe filmy. Jest w tym coś co apeluje do mojej masochistycznej natury i stanowi dla mnie odpowiednik duchowego katharsis.

"Dom zły" - recenzja

Przejmująca atmosfera grozy, wymowność i symbolika, różne punkty widzenia i dramat zmierzający do tragedii – to rzeczywistość, którą serwuje nam w swym najnowszym filmie Wojciech Smarzowski.