„W poszukiwaniu Ptaka Czasu” tom 8: „Omegon” - recenzja
Dodane: 25-12-2025 22:45 ()
Być może trudno w to uwierzyć, ale od momentu, gdy w u schyłku zamierzchłych lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia na łamach magazynu „Świat Komiksu” zamieszczono elektryzującą wieść o nowej serii osadzonej w dobrze znanym polskim czytelnikom świecie Akbaru, upłynęło już ponad ćwierć wieku! Tyle bowiem trwała wyprawa rycerza Bragona, usiłującego powstrzymać krwiożercze zapędy wyznawców bożka Ramora.
Opiekunowie tego przedsięwzięcia – tj. odpowiadający za klasyczną serię „W poszukiwaniu Ptaka Czasu” - Serge Le Tendre i Regis Loisel – w tzw. międzyczasie nie próżnowali, bo uczestniczyli w kreowaniu innych projektów (by wspomnieć „Wielkiego Martwego” i „Skład główny”). Stąd nieprzesadnie pośpieszne tempo kolejnych odsłon serii na swój sposób można było uznać za usprawiedliwione. Również z tego względu, że opowieść poprzedzająca chronologicznie epopeje z udziałem Pelissy rozrosła się do dwukrotności pierwotnego cyklu. Cierpliwi fani otrzymali zatem osiem odsłon zmagań m.in. czarodziejki Mary, Bragona i Bulroga ze wspomnianymi sekciarzami. Do tego bez znamion dłużyzn i tzw. wypełniaczy, a miast tego z umiejętnym podsycaniem dramaturgii zarówno w kontekście apokaliptycznej grozy, jak i nierzadko pokomplikowanych interakcji między obsadą tej opowieści.
Wystarczy wspomnieć zasygnalizowany w „Świątyni zapomnienia” wątek konkurowania Bragona z margrabią Bodiasem o względy ponętnej czarodziejki oraz nie zawsze przyjazną formułę relacji na linii mistrz (Bragon) i uczeń (Bulrog). Jakby tego było mało w tej osobliwej odmianie drużyny tolkienowskiej swoje miejsce zajęła również wojowniczka Kryll, o której wiele można byłoby powiedzieć, ale na pewno nie to, że brakuje jej temperamentu. To właśnie owa mieszanka o potencjale ewidentnie wybuchowym sprawiła, że poprzednie tomy tego cyklu przyswajało się z poczuciem czytelniczej satysfakcji oraz doceniania zawodowej biegłości jej twórców. Toteż i konkluzja wysiłków na rzecz wyswobodzenia Akbaru z plagi naznaczonych wzbudzającym trwogę znakiem „ramorian” nie odstaje od poprzednich „ogniw” tej zajmującej historii.
Co więcej, okazuje się epilogiem stosownie udramatyzowanym, wyważonym, a przy tym uzupełniającym znaną w ogólnych zarysach z pierwszego cyklu narracje, zawartą we wspominkowych refleksjach jej protagonistów. Jest zatem okazja, by wniknąć w szczegóły genezy Pelissy oraz okoliczności, za których sprawą głębokie uczucie pomiędzy Marą i Bragonem nie przerodziło się w trwały związek. Sporo tu naznaczonej tragizmem głębi emocjonalnej na tle przetworzonego motywu wyprawy, znanego z twórczości Johna R.R. Tolkiena. Przy czym rozwój opowieści poprowadzono na tyle przekonująco, że chciałoby się do realiów Akbaru nadal powracać.
Dobra wiadomość jest taka, że będzie ku temu jeszcze okazja. Reguła na frankofońskim rynku jest bowiem prosta: nawet najbardziej popularne przedsięwzięcia komiksowe z czasem znikają z postrzegania ich potencjalnych odbiorców, o ile nie podsyca się nimi zainteresowania kolejnymi produkcjami. Marka bowiem, by dalej rynkowo funkcjonować i zdobywać kolejne pokolenia zagorzałych wielbicieli, musi się rozwijać. Wzorcowym przykładem starań w tym kontekście są poczynania dysponentów praw do przygód Smerfów, które pomimo odejścia ich pomysłodawcy przed ponad trzema dekadami mają się nadal bardzo dobrze.
Odcinanie kuponów? Niewątpliwie. Jednak gdy przedsięwzięcie jest sensownie prowadzone i wizualnie spójne z inicjatywą bazową, nie ma powodu, by odmawiać czytelnikom okazji do ponownych odwiedzin cenionych przez nich światów/wszechświatów przedstawionych. Warunki te zostały spełnione w przypadku drugiego (w kolejności prezentacji) cyklu „W poszukiwaniu Ptaka Czasu”. Stąd można pokusić się o graniczące z pewnością przypuszczenie, że niezgorzej sprawy mieć się będą także w przypadku cyklu trzeciego. Oby tylko tempo jego prezentacji okazało się choćby odrobinę bardziej dynamiczne.
Tytuł: W poszukiwaniu Ptaka Czasu tom 8: Omegon
- Tytuł oryginału: „La Quete de l’Oiseau du Temps - Avant la Quête 8 – L’Omégon”
- Scenariusz: Serge Le Tendre i Regis Loisel
- Kierownictwo graficzne: Regis Loisel
- Rysunki: Mallié
- Kolory: Tatti
- Tłumaczenie z języka francuskiego: Wojciech Birek
- Wydawca wersji oryginalnej: Dargaud
- Wydawca wersji polskiej: Egmont Polska
- Data publikacji wersji oryginalnej: 22 listopada 2024
- Data publikacji wersji polskiej: 18 czerwca 2025
- Oprawa: miękka
- Format: 215 x 290 mm
- Druk: kolor
- Papier: kredowy
- Liczba stron: 100
- Cena: 49,99 zł
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie tytułu do recenzji.
Galeria
comments powered by Disqus




























