„Smerfy i Wioska Dziewczyn: Zdrada Jaskierki” - recenzja

Autor: Przemysław Mazur Redaktor: Motyl

Dodane: 04-12-2018 20:32 ()


Twórcy odpowiedzialni za przygody Smerfów (w tym zwłaszcza ich nieoceniony pomysłodawca) na ogół dawali z siebie jak najwięcej, by zapewnić czytelnikom tej przebojowej serii moc wrażeń i emocji, którymi nie pogardzą nawet tzw. duże dzieci. Toteż także nieco słabsze odsłony klasycznego cyklu zwykle prezentowały się jako utwory niepozbawione choćby symbolicznego uroku najbardziej docenianych albumów w dorobku Peyo. Miło poinformować, że ów urok jest łatwo uchwytny również w najnowszej, drugiej odsłonie przedsięwzięcia znanego jako „Smerfy i Wioska Dziewczyn”.

Zespół twórców tego projektu (notabene w nieco okrojonym składzie niż miało to miejsce przy okazji tomu inicjującego serię) także tym razem postarał się, by zawarta w niniejszym albumie pełnowymiarowa historia wręcz iskrzyła od licznych zwrotów akcji w kontekście interakcji pomiędzy Smerfami a nowoodkryta społecznością ich dziewczęcych odpowiedniczek. Zresztą już tylko tytuł tej opowieści – „Zdrada Jaskierki” – bez ogródek sygnalizuje fabularne zawirowania, które czekają obiorców tej produkcji. I rzeczywiście, ciąg zdarzeń powstały za sprawą wyobraźni Luca Parthoensa i Thierry’ego Culliforda nie rozczarowuje. Asumpt ku temu dają obchodzone w Wiosce Dziewczyn doroczne Wielkie Zawody Drzewa Smerfów. To właśnie w ich trakcie dobrze znany miłośnikom serii Osiłek zmuszony jest wykazać się sprawnością niezgorszą od znacznie bardziej doświadczonych zawodniczek. Na tym jednak nie koniec wyzwań, jako że wśród zarówno uczestników, jak i widzów sportowych zmagań daje się słyszeć wieść o uczuciowej słabości jakoby przejawianej przez tytułową bohaterkę albumu wobec posiadacza tatuowanego serduszka. Niejako na marginesie tych wydarzeń okazuje się, że zasilający wioskę wodospad przestał płynąć i tym samym rezolutnym dziewczynom grozi niechybna klęska żywiołowa. To właśnie ów motyw rozpoczyna zasadniczą część fabuły, na którą złożyła się wspólna wyprawa przedstawicielek i przedstawicieli obu miniaturowych społeczności w zamiarze wyjaśnienia przyczyn niepokojącego zjawiska.

„Zdrada Jaskierki” nie zawodzi i w swojej klasie może być z pełnym przekonaniem uznana za bardzo udane czytadełko. Młodzi czytelnicy (a zatem docelowi odbiorcy tej inicjatywy) z dużym prawdopodobieństwem nie będą narzekać na nudę, jako że odpowiedzialny za scenariusz duet nie pozwolił sobie choćby na śladowe dłużyzny. Stąd nieprzypadkowo w trakcie przyswajania tego utworu trudno opędzić się od poczucia, że de facto ma się do czynienia z gotowym materiałem na pełnowymiarową animację. Biorąc pod uwagę wciąż silną pozycję tej marki oraz precedens, jakim było adaptowanie na potrzeby serialu wytwórni Hanna-Barbera takich albumów jak m.in. „Smerfuś”, nie da się tego wariantu wykluczyć. Ewentualnemu przychylnemu odbiorowi takowej propozycji na pewno sprzyjałaby różnorodność interesująco (i przekonująco zarazem) nakreślonych postaci, wśród których „bryluje” nie tylko Jaskierka (swoją drogą bardzo udana forma tłumaczenia oryginalnego brzemienia tego imienia) i Osiłek, ale też m.in. przywódczyni dziewczęcej wspólnoty w osobie Wierzby. Nie inaczej rzecz się ma z plastyczną formułą zaproponowaną dla tej serii, pod względem doboru i zastosowania kolorów zdecydowanie bardziej nowoczesną i widowiskową niż klasyczne przygody Smerfów (nic przy tym ich twórcom nie ujmując), a tym samym władną „powalczyć” o zasypywanego przez ofertę konkurencji młodego odbiorcę. Przy czym pomimo chwilami niewolnej od napięcia i grozy nastrojowości (oczywiście w wymiarze stosownym dla tytułu stricte dziecięcego) to właśnie za sprawą cieszącej oko warstwy plastycznej ani na chwilę nic nie traci ona z aury baśniowości przenikającej „miejscowy” świat przedstawiony.

Polski oddział Egmontu postarał się, aby ów album prędko trafił do rąk naszych czytelników. Z tego też względu brak na ten moment wieści co do ciągu dalszego perypetii dziewczęcej gromadki. Można jednak zaryzykować graniczące z pewnością twierdzenie, że raczej prędzej niż później jeszcze o nich usłyszymy.

 

Tytuł: „Smerfy i Wioska Dziewczyn: Zdrada Jaskierki”

  • Tytuł oryginału: „Les Schtroumpfs & Le Village Des Filles – La trahison de Bouton d’Or”
  • Scenariusz: Luc Parthoens i Thierry Culliford
  • Rysunki: Alain Maury
  • Kolor: Paolo Maddaleni
  • Tłumaczenie z języka francuskiego: Maria Mosiewicz
  • Wydawca wersji oryginalnej: Le Lombard
  • Wydawca wersji polskiej: Egmont Polska
  • Data premiery wersji oryginalnej: 24 sierpnia 2018 r.
  • Data premiery wersji polskiej: 21 listopada 2018 r. 
  • Oprawa: miękka  
  • Format: 21,5 x 28,5 cm
  • Druk: kolor
  • Papier: offset
  • Liczba stron: 48
  • Cena: 19,99 zł 

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji.

Galeria


comments powered by Disqus