„Św. Jan Paweł II: Życie i dzieło papieża Wojtyły” - recenzja
Dodane: 25-02-2026 22:39 ()
„Jezus Maria!” jak ponoć miał wykrzyknąć skądinąd znany Edward Gierek w chwili, gdy doniesiono mu o wyborze arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły na zwierzchnika największej wspólnoty religijnej świata. Nawet jeśli ów przekaz ma charakter co najwyżej anegdotyczny to i tak na swój sposób wskazuje na epokowe znaczenie wyboru dokonanego 16 października 1978 r. przez ówczesne kolegium kardynalskie.
Nie tylko dlatego, że był to pierwszy od ponad 450 lat papież pochodzący spoza Półwyspu Apenińskiego, ale też z racji ówczesnej sytuacji geopolitycznej. Ukształtowany po II wojnie światowej post-jałtański ład zdawał się nienaruszalny, a tym samym liczone w milionach narody wciąż zmuszone były tkwić w pułapce uzależnienia od kremlowskiego imperializmu. Politologiczni mądrale niezmiennie snuli wizje odległej przyszłości ze Związkiem Sowieckim jako jej niezbywalnym „składnikiem”, a zarządzani za pomocą rozbudowanej sieci konfidentów, garnizonów Armii Czerwonej i wysługujących się faktycznym okupantom lokalnych koniunkturalistów mieszkańcy tzw. demoludów zmuszeni byli egzystować w biedzie, marazmie i zamordyzmie.
Jednak to właśnie u schyłku lat 70. XX w., za sprawą trzech wyjątkowych osobowości – premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana i właśnie Karola Wojtyły znanego szerzej jako papież Jan Paweł II – zmagania z sowieckim imperium zła weszły w fazę decydującego starcia. Ku osłupieniu (a nierzadko wręcz rozpaczy) tzw. intelektualistów z takich m.in. ośrodków jak Berkeley, Princeton i Sorbona, wystarczyła niewiele ponad dekada, by marksistowska despocja nie tylko ewakuowała swoje wpływy z Europy Środkowo-Wschodniej, ale wręcz posypała się pod ciężarem ideologicznej i systemowej zgnilizny.
Bez udziału wspomnianej trójki proces ten zapewne trwałby znacząco dłużej, a niewykluczone, że przebiegłby pośród zgiełku zbrojnej konfrontacji. Partycypowanie w tym procesie Jana Pawła II był zatem zjawiskiem za gatunku bezcennych, bo to właśnie jego duchowa siła okazała się natchnieniem dla spragnionych wolności mieszkańców m.in. Polski, ówczesnych republik nadbałtyckich i Czechosłowacji. Przy czym rzeczony ani myślał kontentować się demontażem sowieckiego totalitaryzmu. Doskonale zdawał sobie sprawę, że to nie koniec zmagań z trawiącymi świat mocami ciemności. Na dziejowym horyzoncie dało się już bowiem dostrzec kolejne wyzwania, które rzeczony trafnie definiował i do końca swoich dni przed nimi przestrzegał.
„Św. Jan Paweł II: Życie i dzieło papieża Wojtyły” to już kolejna z całkiem już licznych komiksowych realizacji, stawiających sobie za cel przybliżenie fenomenu prawdopodobnie jednego z najwybitniejszych spośród dotychczasowych następców Piotra Apostoła. Uwzględniając liczną pod tym względem konkurencje - by wspomnieć takich chociażby papieży jak Grzegorz I (590-604), Innocenty III (1198-1216) i Leon XIII (1878-1903) - już tylko ta okoliczność uzasadnia obecność Papieża-Polaka w przejawach współczesnej kultury popularnej.
Podobnie jak w przypadku wcześniejszych tego typu przedsięwzięć (vide m.in. „Z Wadowic do Rzymu. Dzieje życia Karola Wojtyły-Jana Pawła II” oraz w swoim czasie bezkonkurencyjny bestseller Marvela „The Life of Pope John Paul II”) także niniejsza inicjatywa twórcza to kompleksowa prezentacja losów tytułowego protagonisty. Wczesne lata spędzone w rodzinnych Wadowicach (notabene naznaczone przedwczesnym śmiercią zarówno jego matki, jak i starszego brata), fascynacja aktorstwem, a w jeszcze większym stopniu katolicką duchowością, koszmar niemieckiej okupacji, aktywność duszpasterska na kolejnych szczeblach kapłańskiej hierarchii oraz konfrontowanie się z komunistycznym totalitaryzmem to tylko kilka z licznych wątków, które złożyły się na obszerne preludium do przybliżenia dziejowej roli Karola Wojtyły. Bowiem 16 października 1978 r. upomniała się o rzeczonego Wielka Historia. Nieprzypadkowo zatem na kolejnych stronicach przybliżono przebieg epokowego pontyfikatu Jana Pawła II, aż do pamiętnego „Roku Dwóch Wielkanocy”, tj. 2005, kiedy to bohater tego obszernego albumu zakończył swoją życiową drogę.
Odpowiedzialny za scenariusz tej inicjatywy Mario Leocata należy do grona scenarzystów o znacznym doświadczeniu zawodowym, sięgającym pierwszej połowy lat 70. ubiegłego wieku. Rozpisał on m.in. adaptację pierwszej powieści niegdyś arcypopularnego cyklu o przygodach Sandokana, a w jego metodzie narracyjnej znać podobieństwa do przejawów twórczości naszego Stefana Weinfelda. Nieprzypadkowo, bo podobnie jak współautor m.in. „Figurek z Tilos” i „Legend Wyspy Labiryntu”, także wspomniany wykazywał się rozległą wiedzą z zakresu nauk humanistycznych, nie omieszkując prezentować jej w czasopismach stricte naukowych właśnie, a także popularyzatorskich.
Stąd zapewne skrupulatność w ujmowaniu podjętego przezeń tematu. Równocześnie znać ambicje Leocaty do uniknięcia ryzyka popadnięcia w hagiografizm, co w przypadku Karola Wojtyły/Jana Pawła II zadaniem łatwym z pewnością nie było. W tym na swój sposób zrozumiałym zamiarze odrobine jednak przedobrzył on z incydentalnymi kąśliwościami wobec wspomnianego, najwyraźniej dając wiarę dezinformacjom dystrybuowanym przez PRL-owską propagandę. Chodzi tu zwłaszcza o domniemany (a przy tym „ponoć” ciągnący się latami) konflikt pomiędzy kardynałem Wojtyłą, a prymasem Stefanem Wyszyńskim. Znawcy tematu (w tym m.in. Tad Szulc i Marek Lasota) nigdy nie mieli cienia wątpliwości, że tego typu „przecieki kontrolowane” były co najwyżej myśleniem życzeniowym prominentów PZPR pokroju niesławnego Kazimierza Kąkola (komunistycznego aparatczyka w swoim czasie oddelegowanym na tzw. odcinek wyznaniowy), którym taki antagonizm niezmiennie marzył się i roił.
Jednak zarówno ta okoliczność, jak i kilka błędów merytorycznych (m.in. I sekretarz Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow określony został „prezydentem”, zanim jeszcze taki urząd dlań w marcu 1990 r. utworzono), nie umniejszą ogromowi pracy wykonanej przez Mario Leocate i tym samym czynią tę w swojej klasie pasjonującą, panoramiczną w nadanej jej strukturze opowieść poznawczo wartościową, a jej lekturę satysfakcjonującą.
Wizualnie również jest niezgorzej. Nawet jeśli Vincenzo Arcesa (notabene udzielający się m.in. na łamach włoskiego magazynu „Skorpio”, w którym względnie niedawno zaprezentowano „Ixbunietę” Sławomira Zajączkowskiego i Krzysztofa Wyrzykowskiego) trudno byłoby uznać za plastyka tej klasy co Sergio Toppi i Paolo Eleuteri Serpieri, to jednak grono włoskich twórców komiksu nie ma powodów, by wstydzić się jego przynależności do tego środowiska. Świat kreowany w wykonaniu rzeczonego zachowuje zgodność z realiami epoki, w której niniejsza opowieść została osadzona. Nie brakuje zróżnicowanych perspektywicznie ujęć, trafnie oddanej ekspresji portretowanych postaci, a stonowana, chłodna kolorystyka (w wykonaniu Valeriany Cretelli) okazała się właściwie dobrana w kontekście nastrojowości tej historii, w przeważającej mierze rozgrywającej się w jednej z najbardziej mrocznych epok w dziejach ludzkości, mielonej na popiół i pył przez ateistyczne totalitaryzmy.
Stąd postać Jana Pawła II, jednego z kluczowych pogromców sowieckiej mutacji komunizmu, niezmiennie warto przypominać. Tym bardziej, że jego fenomen nie ogranicza się wyłącznie do tego osiągniecia. Niniejsza realizacja to jeszcze jeden przykład, że także w komiksowym medium niesamowita historia Papieża-Polaka sprawdza się znakomicie.
Tytuł: „Św. Jan Paweł II: Życie i dzieło papieża Wojtyły”
- Tytuł oryginału: „S. Giovanni Paolo II, La vita e le opere di Papa Wojtyla”
- Scenariusz: Mario Leocata
- Szic i tusz: Vincenzo Arces
- Kolory: Valeriana Cretella
- Tłumaczenie z języka włoskiego: Paulina Kwaśniewska-Urban
- Liternictwo: Arkadiusz Salamoński
- Wydawca wersji oryginalnej: Aurea Books and Comicx
- Wydawca edycji polskiej: Elemental
- Data publikacji wersji oryginalnej: 2015
- Data publikacji wersji polskiej: 20 września 2023
- Oprawa: twarda
- Format: 230 x 300 mm
- Druk: kolorowy
- Papier: kredowy
- Liczba stron: 224
- Cena: 129 zł
Dziękujemy wydawnictwu Elemental za udostępnienie komiksu do recenzji.
Galeria
comments powered by Disqus






























