„Mity Kościanego Sadu”: „Siedziba” - recenzja
Dodane: 19-04-2026 21:14 ()
„Siedziba”, czyli kolejny rozdział projektu „Mity Kościanego Sadu” autorstwa Jeff Lemire i Andrea Sorrentino, jest komiksem, który aż prosi się o interpretację jako współczesna przypowieść o rozpadzie wspólnoty.
Punktem wyjścia jest klasyczny horrorowy konstrukt: siedmioro lokatorów, jedna przestrzeń, jedno zdarzenie inicjujące – śmierć, która uruchamia zejście w głąb czegoś znacznie bardziej pierwotnego niż sam budynek. Lemire operuje tu figurą „czynszówki jako piekła społecznego”: przestrzeni, w której jednostki żyją obok siebie, ale nie razem. Problem polega jednak na tym, że ten potencjał – niezwykle nośny socjologicznie – zostaje szybko podporządkowany konstrukcji „mystery boxu”. Zamiast pogłębiania relacji, dostajemy kolejne warstwy enigmy. I w efekcie komiks częściej pyta „co się dzieje?”, niż „co to robi z ludźmi?”.
To napięcie między strukturą a doświadczeniem jest kluczowym aspektem tego albumu. Lemire coraz wyraźniej wpisuje się w model narracji znany z późnego kina platformowego: budowania uniwersum zamiast pojedynczej, domkniętej historii. „Siedziba” funkcjonuje więc bardziej jako rozdział niż dzieło autonomiczne – co widać w rozciągniętym rytmie i kulminacji, która zamiast zamknięcia oferuje raczej obietnicę dalszego ciągu. Problem polega na tym, że bohaterowie nie nadążają za skalą mitu. Są szkicami – nośnikami traum, funkcjami fabularnymi – ale rzadko stają się pełnoprawnym doświadczeniem emocjonalnym. W rezultacie zejście w „labirynt śmierci” przypomina momentami przechodzenie przez kolejne poziomy gry, bardziej niż rzeczywisty proces egzystencjalny. To horror, który operuje architekturą strachu, ale nie zawsze jego ciężarem.
Paradoksalnie więc „Siedziba” działa najmocniej tam, gdzie rezygnuje z opowieści na rzecz obrazu. Styl Sorrentino z jego fotograficzną precyzją, rozedrganą kompozycją plansz i niemal liturgicznym użyciem koloru przez Dave'a Stewarta, buduje doświadczenie, które bliższe jest galerii sztuki niż klasycznej narracji komiksowej. To wizualność, która nie tyle ilustruje grozę, co ją produkuje.
I właśnie tu ujawnia się największa siła albumu, nawet jeśli warstwa fabularna momentami ustępuje miejsca konstrukcji większego świata, to „Siedziba” pozostaje wyjątkowo sugestywnym doświadczeniem estetycznym. To komiks, który potrafi hipnotyzować formą, budować napięcie poprzez samą kompozycję obrazu i zostawiać czytelnika z poczuciem obcowania z czymś niepokojącym, ale też intrygująco niedopowiedzianym. W tym sensie niedosyt nie jest wyłącznie słabością, ale staje się częścią strategii, która każe wracać do tej historii i szukać w niej kolejnych znaczeń. „Siedziba” jako fragment większej całości nie tylko spełnia swoją funkcję, ale też potwierdza, że „Mity Kościanego Sadu” mają potencjał jednego z najciekawszych współczesnych projektów grozy w komiksie.
Tytuł: Siedziba
- Scenariusz: Jeff Lemire
- Ilustracje: Andrea Sorrentino
- Kolory: David Stewart
- Tłumaczenie: Maria Lengren
- Wydawnictwo: Mucha Comics
- Wydanie pierwsze
- Liczba stron: 320
- Format: 180 mm x 275 mm
- Oprawa: twarda
- Papier: kredowy
- Druk: kolor
- ISBN: 978-83-67571-69-2
- Cena: 179 zł
Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
comments powered by Disqus
























