„Undertaker” tom 7: „Mister Prairie” - recenzja

Autor: Marcin Andrys Redaktor: Redakcja

Dodane: 22-07-2026 20:07 ()


Długo przyszło nam czekać na kolejną odsłonę przygód rezolutnego grabarza na Dzikim Zachodzie. Szczęśliwie Taurus Media ogarnęło temat i siódmy tom serii w końcu trafił do sprzedaży. I bardzo dobrze, bo seria nadal trzyma bardzo wysoki poziom.

Siódmy tom zatytułowany Mister Prairie ponownie zabiera czytelników w drogę u boku Jonasa Crowa, który zdaje się najlepiej rozumieć tych, których inni już dawno skreślili. Tym razem impulsem do działania staje się wiadomość podpisana tajemniczym inicjałem „R. Prairie”. Bohater, podejrzewając, że list może mieć związek z Rose, bez namysłu rusza jej tropem. Jak można się jednak spodziewać po tej serii, sprawa szybko okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo mogłoby się wydawać.

Dorison po raz kolejny unika prostych rozwiązań. Fabuła nie jest wyłącznie klasyczną historią kryminalną osadzoną w realiach Dzikiego Zachodu, lecz przede wszystkim opowieścią o ludziach zmuszonych do konfrontacji z własnymi przekonaniami. W centrum wydarzeń pojawiają się pytania dotyczące wiary, moralności, odpowiedzialności i granic poświęcenia. Scenarzysta nie tworzy bohaterów jednowymiarowych, nawet postaci stojące po przeciwnej stronie konfliktu otrzymują własne racje, motywacje i słabości.

Największą siłą Jonasa Crowa pozostaje właśnie jego niejednoznaczność. Nie jest to typowy westernowy heros, który przybywa, by przywrócić porządek i wymierzyć sprawiedliwość. To człowiek zmęczony życiem, pełen rozczarowań i ukrytych ran, ale jednocześnie posiadający silny kręgosłup moralny. Jego zawód, pozornie sprowadzający się do przygotowywania zmarłych do ostatniej drogi, doskonale współgra z tematyką serii. W Mister Prairie szczególnie mocno wybrzmiewa konflikt między religijnym dogmatem a ludzkim cierpieniem. Autor nie atakuje wiary jako takiej, lecz pokazuje, jak łatwo sztywne zasady mogą zostać wykorzystane przeciwko człowiekowi. Jednocześnie nie otrzymujemy banalnej opowieści o złych fanatykach i dobrych buntownikach. Twórca ponownie buduje świat pełen odcieni szarości, w którym każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje. Niekiedy dość przerażające.

Ilustracje Ralpha Meyera od lat pozostają jednym z największych atutów serii. Rysownik potrafi z niezwykłą precyzją oddać zarówno monumentalność pustynnych krajobrazów, jak i najdrobniejsze emocje ukryte na twarzach bohaterów. W jego wykonaniu Dziki Zachód nie jest jedynie efektowną dekoracją, tylko surową i obojętną przestrzenią. W albumie nie każda scena musi prowadzić do dynamicznej akcji. Czasami najważniejsze wydarzenia rozgrywają się w spojrzeniach, gestach i krótkich momentach zawahania. To właśnie ta umiejętność budowania napięcia sprawia, że tytuł działa nie tylko jako westernowa przygoda, ale również jako kameralny dramat psychologiczny.

Mister Prairie jest kolejnym dowodem na to, że seria pozostaje jedną z najciekawszych współczesnych europejskich interpretacji tego gatunku. Dorison i Meyer nie próbują na siłę zmieniać swojej formuły, ponieważ ta nadal pozostaje świeża i nadal potrafi zaskoczyć. Kolejna odsłona zapowiada się ekscytująco. 

Siódmy tom Undertakera to kolejny rozdział większej opowieści (ponownie mamy do czynienia z dyptykiem), która nieustannie pokazuje, że prawdziwe dramaty nie rozgrywają się wyłącznie podczas rewolwerowych potyczek czy w ciemnych zaułkach przaśnych miasteczek Dzikiego Zachodu. Najtrudniejsze pojedynki człowiek toczy bowiem sam ze sobą.

 

Tytuł: Undertaker tom 7: Mister Prairie 

  • Scenariusz: Xavier Dorison
  • Rysunek: Ralph Meyer
  • Kolor: Caroline Delabie, Ralph Meyer
  • Tłumaczenie: Jakub Syty
  • Polska premiera: 08.06.2026 r.
  • Wydawca: Taurus Media
  • Liczba stron: 64
  • Format: 215x290 mm
  • Oprawa: twarda
  • Papier: kredowy
  • Druk: kolor
  • Wydanie: I
  • Cena: 65 zł

Dziękujemy wydawnictwu Taurus Media za udostępnienie komiksu do recenzji.


comments powered by Disqus