Login:

Hasło:

 autologowanie


rejestracja
zapomniałeś hasła?
Konkurs Rzymskie wakacje z Catwoman

Wydawnictwo Mucha Comics oraz Paradoks zapraszają do wzięcia udziału w konkursie „Catwoman”: „Rzymskie wakacje”.więcej...


Kliknij, aby przej do Paradoksowego Kalendarium Konwentowego
Widok: treść | komentarze
Recenzja książki „Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu” Johna Flanagana
Dodano: 31-03-2009 17:51
Odsłon: 10408
Autor: Michał Sieńko
Redaktor: druzila

Przy ocenie książek zawsze powinniśmy pamiętać, do kogo są one adresowane. W końcu wiele czynników zależy od tego, kto jest tzw. targetem. Dobrze to widać na przykładzie powieści „Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu” Johna Flanagana, która przeznaczona jest dla młodzieży i jako lektura dla tej grupy sprawdza się świetnie.  

Początek dzieła skojarzył mi się z jedną z moich ulubionych serii fantasy – "Sagą o wojnie światów" ("Adept magii", "Mistrz magii", "Srebrzysty cierń", "Mrok w Sethanon") Raymonda E. Feista. Zarówno u Flanagana, jak i Feista, głównych bohaterów poznajemy w najważniejszym dniu dzieciństwa – w Dniu Wyboru. Oznacza to tyle, że tzw. Mistrzowie Sztuk przyjmują nowych podopiecznych na naukę.

Głównym bohaterem jest młody chłopiec o imieniu Will. Pragnął on zostać wielkim i sławnym rycerzem, jednak na przeszkodzie stała jego wątła budowa ciała. Mimo to młodzieniec żył nadzieją, że zostanie uczeniem Szkoły Rycerskiej. Jego losy jednak potoczyły się odmiennym torem, a Will został terminatorem u Halta – zwiadowcy. Na początku chłopcem targały straszne emocje. Nie wiedział, co go czeka, o nauczycielu słyszał jedynie plotki, przedstawiające go w nie najlepszym świetle.

Jak się później okazało, Halt był jednym z najlepszych zwiadowców w królestwie. Dodatkowo zasłużył się przy odparciu ataku największego wroga monarchii – Morgaratha, władcy Gór Deszczu i Nocy. Cichy, stroniący od rozmów i zawsze konkretny, stał się z czasem bliskim przyjacielem Willa.

W powieści na pierwszy plan wysuwa się kilka postaci – przede wszystkim tytułowi zwiadowcy, czyli Will i jego mistrz Halt. Niebanalną rolę odgrywają też baron Arald oraz sir Rodney, Mistrz Szkoły Rycerskiej, a także jego uczeń – Horacy Altman, rówieśnik i zaciekły wróg Willa.

Wyżej wymienieni bohaterowie najprawdopodobniej będą stanowić oś fabuły kolejnych tomów powieści, gdyż już w pierwszej części autor poświęcał im bardzo dużo uwagi. Niestety moje zainteresowanie tymi postaciami nie wynika z ich szczególnych cech, czy sposobu ich wykreowania, albo niesamowitych dokonań. Bohaterowie „Ruin Gorlanu” nie należą do postaci, które mają w sobie głębię – nie widać indywidualnych cech osobowości, wszyscy wypowiadają się w sposób bardzo do siebie podobny, co spowodowało, że żadna z nich nie wzbudziła mojej sympatii. Jedynie Will i Halt odbiegają, choć niewiele, od tej prostoty. Pierwszy swoją gadatliwością, drugi zaś umiłowaniem milczenia.

Fabuła również nie należy do złożonych. Występuje „główny zły”, który chce zniszczyć „dobrego króla”. W jego obronie stają wierni poddani, a czarny charakter ucieka się do wykorzystywania mrocznych i na wpół legendarnych bestii, które okazują się faktycznie istnieć.

Wspomniałem wcześniej, że książka jest przeznaczona przede wszystkim dla młodzieży. Dlaczego? Jest to typowa czarno-biała powieść, w której od razu możemy utożsamić bohaterów z dobrem lub złem. Na czoło wysuwają się krystalicznie czyści rycerze, dla których najważniejsza jest obrona królestwa, wierność względem suzerena, zaś największą chlubą oddanie życie w obronie ojczyzny. Reprezentują ich baron Arald i sir Rodney.

Mimo szczerych chęci, nie udało mi się wychwycić indywidualnych cech w sposobie wypowiadania się poszczególnych bohaterów. Według mnie jest to minus, ale młodzieży z pewnością ułatwi do odbiór lektury. Dodatkowo „Ruinom Gorlanu” można przypisać cechy dydaktyczne – dobro zawsze zwycięża, czy jest to apoteoza poświęcenia i przyjaźni.

Dzięki tym elementom z czystym sumieniem polecam tę książkę młodszym wielbicielom fantastyki, albo młodzieży, która dopiero szuka kontaktu z interesującą i przyjemną literaturą. Dzięki lekkości stylu autora „Zwiadowców. Ruiny Gorlanu” czyta się bardzo szybko i przyjemnie, co jest niemałym plusem przy książkach dla młodzieży. Nie polecałbym jej jednak osobom, które oczekują wartkiej akcji, zawiłej fabuły i klimatycznych opisów.

korekta: Elanor

 

Autor: John Flanagan

Tytuł: Ruiny Gorlanu

Seria: Zwiadowcy

Tytuł oryginału: Ranger's Apprentice: The Ruins Of Gorlan

Tłumaczenie z języka angielskiego: Stanisław Kroszczyński

Wydawnictwo: Jaguar

Data wydania: marzec 2009

ISBN: 978-83-60010-88-4

Oprawa: miękka

Liczba stron: 320

Wiek: 11+

 

 

Dziękujemy Wydawnictwu Jaguar za udostępnienie książki do recenzji.

 

Średnia ocena: 5.50 (2 głosy)


vogaffele(06-05-2013 03:54)
No, tak, niby tak, ale czy to wyjasnienie tego terminu jest prawdziwe? http://pl.wikipedia.org/wiki/Reklama_spo%C5%82eczna Jak do tego nawiazesz?
tajemniczy anonim(22-04-2013 18:17)
Zwiadowcy to najlepsza ksiażka, a raczej seria jaką dotąd czytałem, a czytałem wiele. Niedługo zaczynam część ósmą, naprawdę polecam. ALe ostrzegam! Gdy skończycie wszystkie części, będziecie płakać za Willem i jego przyjaciółmi
Kamil(01-03-2013 13:56)
I wszystkim wielbicielom polecam obóz letni w tym temacie. Super kadra i super zabawa!!!
http://almatur.pl/gietrzwald-korpus-zwiadowcow__PPOD~OSWZ__lato.html
anonim(30-12-2012 16:42)
Bez wątpienia Zwiadowcy są najlepszą książką jaką czytałem.Niedługo zacznę czytać ósmą część.Mam nadzieję,że mnie zaskoczy.
anonim(12-10-2012 14:07)
te książki są super
Ktoś(18-05-2012 19:29)
Ja odkryłam "Zwiadowców" całkiem niedawno i bardzo mi się spodobali. Aktualnie czytam 4 księgę.
............(08-04-2012 21:08)
do bebe:
filmu pt."Zwiadowcy"nie ma.I myślę,że J.Flanagan nie jest zbyt chętny aby powstał.Ale ja tez mam pod tym względem mieszane uczucia.Niby chcę obejrzeć ekranizację tych wszystkich 12 ksiąg,lecz
chyba wolałabym ,aby świat Zwiadowców pozostał w mojej wyobrazni.Gdyby ten film był słaby zepsułoby to całą"magię"" Zwiadowców"

do karka:
KOBIETO! NIKOMU KTO PISZE WCIĄGŁAM ZAMIAST WCIĄGNĘŁAM NIE SPODOBA SIĘ KSIĄŻKA TYPU ZWIADOWCY!!!ILE TY MASZ LAT?!
hahahahah(04-03-2012 19:21)
Horace Altman nie jest wrogiem Willa przez całą książkę, omg.
Halt (26-01-2012 19:37)
TO JEST SUPER ...


Najlepszy jest HALT :)))))
kajetanek99(08-01-2012 11:09)
Uwielbiam tą serie!!! Przeczytałem już wszystkie, a teraz czekam na 10 i 11
grafika: Fedor i Kuna