„Teatr węży” tom 1: „Dwie karty” - recenzja

Autor: Damian Podoba Redaktor: Motyl

Dodane: 08-10-2017 17:05 ()


 Dwie karty”, czyli pierwszy tom z cyklu „Teatr węży” Agnieszki Hałas zebrał brawurowe oceny i jest polecany przez wielu uznanych pisarzy. Mogę powiedzieć – zupełnie zasłużenie.

Fantasy to trudny gatunek, szczególnie jeśli ktoś stara się wnieść do niego coś nowego. Kanon powieści wyznaczył tor, którym podąża większość autorów, sprawiając, że powstają hurtowe ilości podobnych „bohaterskich” epopei. Agnieszka Hałas podążyła ścieżką równoległą, polegając na pewnych wytycznych gatunku, jednak pisząc wedle własnej wizji. Wyszło wyśmienicie, bo „Dwie karty” to powieść oryginalna i interesująca, przy lekturze której nie wiadomo, co będzie kilka stron dalej.

Świat opuszczony przez bogów jest wystawiony na pastwę demonów. Chroni go jedynie magiczna zasłona zwana Zmroczą, która co jakiś czas staje się niestabilna. Wtedy demony i mroczne siły zbierają żniwo, a każda rozsądna istota chowa się gdzie tylko może. Wiele intrygujących istot zamieszkuje Podziemia pod Shan Vaola. Są to różnego rodzaju nieludzie, wyklęci, zbrodniarze, żebracy, chorzy i magowie skażeni czarną magią. Szczególnie ci ostatni przywiązują wartość do odmiennych reguł panujących w podziemnym mieście. Tam mniej rzucają się w oczy ze swoimi zakazanymi sztukami, a srebrni magowie stojący na straży porządku, mają większe problemy, by ich złapać. Inna kwestia, że czasem nawet czarny mag może służyć dobrej sprawie, chociaż sam nic o tym nie wie.

Brune Kreane albo inaczej Krzyczący w Ciemności - główny bohater powieści ma wielki dar do mieszania się w kłopoty i wychodzenia z nich cało. Co się za tym kryje, dowiecie się tylko z lektury książki. Nie jest to jednak bolesne doświadczenie, wręcz przeciwnie akcja jest tak wciągająca, że czytanie tej opowieści to przyjemność. Prócz Krzyczącego poznajemy także wiele innych postaci, odmieńców skazanych na życie w Podziemiach, srebrnych magów oraz demony, których knucie jest motywem przewodnim powieści, chociaż nie zajmuje wcale najwięcej miejsca. Jest to ciekawe rozwiązanie, bo główny wątek został przez autorkę sprowadzony do kilku fragmentów, a większa część książki to w istocie opowieść o losach głównego bohatera skumulowanych w krótkim okresie.

Jak już wspomniałem, czytanie tej powieści to przyjemność. Książka odsłania przed czytelnikiem rąbek ciekawego, posępnego świata. Niestety tylko rąbek, bo nie znajdziemy tu głębszej opisówki całego uniwersum. Z jednej strony to dobrze, bo zostaje coś do przedstawienia w kontynuacji, ale równocześnie jest niedosyt, że dostajemy tylko wyrwany z kontekstu kawałek większej historii. Z racji, że bohater się rozwija, to przypuszczam, że cały kontekst zostanie opowiedziany.

Wydanie powieści językowo jest zadowalające. Nie przemawia do mnie za to okładka. Grafika jest stylizowana na obraz. Na postaci i tle widać nawet poszczególne „pociągnięcia pędzlem”, co jest efektowne, a barwy wpisują się w wyobrażenie brudnego świata, jaki znajduje się wewnątrz książki. Mimo że widzę potencjał i doceniam szczegóły, które ilustrator zawarł w swojej pracy, to gdybym miał sugerować się tylko okładką, książka długo leżałaby na półce, o ile w ogóle bym ją kupił. Dzikie przerażenie budzi we mnie okładka drugiego tomu, która jest zaprezentowana na skrzydełku tylnej okładki. O tym jednak przy okazji recenzji kontynuacji.

Pomijając estetykę grafiki okładkowej, książkę polecam głównie miłośnikom fantasy oraz lektur nieoczywistych. Autorka opowiada ciekawą historię i robi to znakomicie. „Teatr węży” zasługuje na szerokie grono odbiorców i w zasadzie żaden miłośnik fantastyki nie powinien przejść obok tej powieści obojętnie. Nie każdy jednak zostanie w Podziemiach na dłużej. W końcu nawet bohater okazuje się…, a przeczytajcie sobie.

 

Tytuł: „Teatr węży” tom 1: „Dwie karty”

  • Autor: Agnieszka Hałas
  • Wydawca: Rebis
  • Wydanie II
  • Data wydania 12.09.17 r. 
  • Oprawa: miękka
  • Druk: offset
  • Format: 132x202 mm
  • Stron: 368
  • Cena: 34,90 zł

Dziękujemy Wydawnictwu Rebis za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

 


comments powered by Disqus