| Od czego zacząć przygodę z literaturą fantastyczną?
|
| Autor |
Wiadomość |
Dexter Marionetka

dołączył: 11-Lip-2006 posty: 2 skąd: Lublin
|
| Wysłany: Pią Maj 25, 2007 8:36 am Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
Ja, co zabawne, przygodę z fantastyką zacząłem od systemu Warhammer. Ale akurat miałem sprzyjające warunki (to było coś koło 3 klasy podstawówki, w 4 miałem już własną podstawkę) i innym raczej nie polecam tego sposobu (bez własciwego towarzystwa można szybk osie zniechęcić).
Natomiast literacko zacząłem od "Hobbita" Johna Ronalda Reuela Tolkiena i tę książkę, obok "Harrego Pottera" (choć książki nie cierpię, to zaobaserwowałem, że wciąga nawet osoby nie lubiące czytać, więc jest dobra do tego celu), "Opowieści z Narni" i baśni zebranych przez braci Grimm (broń boże tych wymyślonych przez Andresena podróbek) - świetnie rozwijają psychikę, a zarazem mogą spowodować złapanie bakcyla. To byłby pakiet dla tych młodszych, powiedzmy do ukończenia szkoły podstawowej.
Dla starszych zaproponowałbym, zależnie od zainteresowań, sagę o wiedźminie wraz z odpowiednimi opowiadaniami, prozę Howarda Philipa Lovecrafta, cykl o Czarnej Kompanii Glena Cooka (a przynajmniej pierwsze trzy tomy), opowiadania o Jakubie Wedrowyczu, cykl o Ziemiomorzu Ursuli le Guin, seirę o Straży Miejskiej Ankh Morpork Terrego Prachetta lub książki Ewy Białołęckiej o magach. "Władca Pierścieni" może okazać się zbyt niestrawny i odrzucić, choć są osoby, które wciagnie momentalnie (ale trzeba dobrze tę osobę znać, więc jako pierwszą lekturę nie polecam).
Natomiast gdzies na poziomie studiów dopisałbym do listy Stanisława Lema, Rogera Zelaznego, Janusza Zajdla, Edgara Alana Poe, Michaiła Bułhakowa (myślę tu o Mistrzu i Małgorzacie) i pewnie jeszcze paru autorów, których nazwisk sobie na szybko nie potrafie przypomnieć (ostatnio moimi podstawowymi lekturami były te dotyczące rozwiązywania zdań, archeologii, historii starożytnej - teraz zmienia się to na korzyść TechGnozy Erika Davisa, czy Tao Fizyki Fritjofa Capry). _________________ So much to do
So little done |
|
| ^ do góry ^ |
|
Achika Inspicjent
dołączył: 29-Lip-2006 posty: 604
|
| Wysłany: Pią Maj 25, 2007 9:28 am Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
| Dexter napisał: |
(broń boże tych wymyślonych przez Andresena podróbek) |
Tylko nie podróbek! Baśnie Andersena są przepiękne, pełne fantastycznych, działajacych na wyopbraźnię opisów i pomysłów. W dodatku doskonale, moim zdaniem, nadają sie do oswajania dzieci ze śmiercią. Oczywiście trzeba czytać prawdziwe baśnie Hansa Christiana - najlepiej pełne, trzytomowe wydanie - a nie, uchowaj Boże, jakieś Disneyowskie wersje.
Nawiasem mówiąc, kilka miesięcy temu było sporo szumu wokół nowego tłumaczenia tych baśni na polski - muszę sprawdzić, czy ono się w końcu ukazało, choć jestem zbyt przywiązana do dawnej wersji (bardzo pięknie, moim zdaniem, przełożonej), żeby czytać nową.
EDIT.
Jeżeli chodzi o zachęcanie do fantastyki młodych ludzi, to, jak widać na licznych przykładach, nieźle sprawdza się Pilipiuk ze swoim cyklem o Jakubie Wędrowyczu. Sporo osób przyciągnęła ekranizacja "Władcy pierścieni". Ja osobiście uważam, że nie należy zaniedbywać s-f na korzyść fantasy i nastoletniemu czytelnikowi wcisnęłabym powieści Peteckiego, szczególnie "X-1, uwolnij gwiazdy!" - świetna przygodówka osadzona na stacji kosmicznej, na której odbywa się... kręcenie filmu.
Dla młodych czytelników dobry jest też Bułyczow - od cyklu o przygodach Alicji (dobre dla dzieciaków w wieku 10-13 lat, jak sądzę)poprzez opowiadania guslarskie (które jednak nie wiem, czy będą stuprocentowo zrozumiałe dla dzisiejszych nastolatków...) aż po "Miasto na górze" - mroczną antyutopię z optymistycznym końcem, mimo ciężkiej atmosfery nie zawierającą wyrazów czy scen nieodpowiednich dla dzieci (to jest dopiero mistrzostwo pisania). _________________ Jesus was a Capricorn, he ate organic foods,
He believed in peace and love and never wore no shoes.
Long hair, beard and sandals and a funky bunch of friends,
Reckon they'd just nail him up if he came down again. |
|
| ^ do góry ^ |
|
slavian_ignis Protagonista

dołączył: 01-Kwi-2007 posty: 828 skąd: far far away from your castle;p;p;p
|
| Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:35 am Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
| Achika napisał: | | Dexter napisał: |
(broń boże tych wymyślonych przez Andresena podróbek) |
Tylko nie podróbek! Baśnie Andersena są przepiękne, pełne fantastycznych, działajacych na wyopbraźnię opisów i pomysłów. W dodatku doskonale, moim zdaniem, nadają sie do oswajania dzieci ze śmiercią. Oczywiście trzeba czytać prawdziwe baśnie Hansa Christiana - najlepiej pełne, trzytomowe wydanie - a nie, uchowaj Boże, jakieś Disneyowskie wersje.
Nawiasem mówiąc, kilka miesięcy temu było sporo szumu wokół nowego tłumaczenia tych baśni na polski - muszę sprawdzić, czy ono się w końcu ukazało, choć jestem zbyt przywiązana do dawnej wersji (bardzo pięknie, moim zdaniem, przełożonej), żeby czytać nową.
EDIT.
Jeżeli chodzi o zachęcanie do fantastyki młodych ludzi, to, jak widać na licznych przykładach, nieźle sprawdza się Pilipiuk ze swoim cyklem o Jakubie Wędrowyczu. Sporo osób przyciągnęła ekranizacja "Władcy pierścieni". Ja osobiście uważam, że nie należy zaniedbywać s-f na korzyść fantasy i nastoletniemu czytelnikowi wcisnęłabym powieści Peteckiego, szczególnie "X-1, uwolnij gwiazdy!" - świetna przygodówka osadzona na stacji kosmicznej, na której odbywa się... kręcenie filmu.
Dla młodych czytelników dobry jest też Bułyczow - od cyklu o przygodach Alicji (dobre dla dzieciaków w wieku 10-13 lat, jak sądzę)poprzez opowiadania guslarskie (które jednak nie wiem, czy będą stuprocentowo zrozumiałe dla dzisiejszych nastolatków...) aż po "Miasto na górze" - mroczną antyutopię z optymistycznym końcem, mimo ciężkiej atmosfery nie zawierającą wyrazów czy scen nieodpowiednich dla dzieci (to jest dopiero mistrzostwo pisania). | Racja z Pilipiukiem - jego
zakręcone poczucie humoru plus nieprzeciętna fantazja przyciągną
nawet najbardziej opieszalych dzięki personie J.Wędrowycza : No,
ja bym pojechała z takim na koniec świata  _________________ " Bez intymności przytulenia
Numer między numerami
Obserwatorium to tłumaczy
Dlatego wolę spaść sama
Nie znoszę, kiedy ktoś się sili
I chce układać moje życie
Urodziłam się w przestępnym roku
Bladym rankiem o świcie
|
|
| ^ do góry ^ |
|
Ashe Protagonista

dołączył: 02-Cze-2007 posty: 974 skąd: Wrocław / Siechnice
|
| Wysłany: Sob Cze 02, 2007 4:43 pm Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
Dla młodszych Pilipiuk "Norweski dziennik", "Operacja Dzień Wskrzeszenia", "Hobbit" Tolkiena.
Dla starszych resztę Pilipiuka, może Piekary opowieści o inkwizytorze - chociaż to może nie wszystkim się spodobać, "Świat dysku".
Ja sam osobiście zaczynałem troszkę przypadkowo - powieść "Tapatiki" (pamięta może ktoś kto to napisał?) - taka baśniowa SF raczej dla młodszych czytelników (byłem chyba w 4 klasie podstawówki), na poważnie zaczeło się pod koniec podstawówki - Conany, Tolkien, ale także "Człowiek plus". I tak poszło dalej... |
|
| ^ do góry ^ |
|
Achika Inspicjent
dołączył: 29-Lip-2006 posty: 604
|
| Wysłany: Pon Cze 04, 2007 7:44 am Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
| Ashe napisał: | | powieść "Tapatiki" (pamięta może ktoś kto to napisał?) |
Nawet nie powieść, a cały cykl - cztery powieści, o ile dobrze pamiętam. Autorką jest Marta Tomaszewska. Bardzo dobre, mądre psychologicznie książki dla dzieci w dowolnym wieku. Polecam. Też od tego zaczynałam.  _________________ Jesus was a Capricorn, he ate organic foods,
He believed in peace and love and never wore no shoes.
Long hair, beard and sandals and a funky bunch of friends,
Reckon they'd just nail him up if he came down again. |
|
| ^ do góry ^ |
|
the_hell Arlekin

dołączył: 30-Sie-2006 posty: 221 skąd: TL
|
| Wysłany: Pon Cze 04, 2007 4:54 pm Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
Moja przygoda z książką fantastyczną zaczęła się od powieści Vernea (najlepiej wspominam "Tajemniczą Wyspę") potem Harry Potter i Władca Pierścieni (rok przed zyskaniem popularności dzięki filmowi ) jakiś czas później saga o Wiedźminie... i tak dalej...
Ale co do samego początku to dla najmłodszych chyba najleszy jest Harry Potter - ot taka bajeczka (pierwsze dwa tomy, bo potem to już całkiem fajne, sam czekam na najnowszy tom ), dla troche starszych Wiedźmin (akcja, nieco erotyzmu i humor czyli to co najczęsciej kręci nastolatków), co do dorosłych to nie mam pojecia  _________________ Miecz przeznaczenia ma zawsze dwa ostrza. |
|
| ^ do góry ^ |
|
slavian_ignis Protagonista

dołączył: 01-Kwi-2007 posty: 828 skąd: far far away from your castle;p;p;p
|
| Wysłany: Wto Cze 05, 2007 8:14 pm Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
Myślę że coś z D. Wynne - Jones -jak byłam dzieciakiem to mama czyta-
ła mi Zaczarowane Życie i to były czasy... Polecam , to wcale nie jest
gorsze od dokonań pani Rowlling wg. mnie  _________________ " Bez intymności przytulenia
Numer między numerami
Obserwatorium to tłumaczy
Dlatego wolę spaść sama
Nie znoszę, kiedy ktoś się sili
I chce układać moje życie
Urodziłam się w przestępnym roku
Bladym rankiem o świcie
|
|
| ^ do góry ^ |
|
deathorglory Mim
dołączył: 20-Lis-2007 posty: 150 skąd: Behind the mirror
|
| Wysłany: Wto Lis 20, 2007 2:22 pm Temat postu: Re: Od czego zacząć przygodę z literaturą fantastyczną? |
:cytuj:
|
| |
| slivka napisał: | | Jakie książki z literatury związanej z fantastyką polecilibyście tym, którzy dopiero zaczynają? Pamiętam że dawno, dawno tem, gdy dinozaury chodziły po ziemi a ja byłam młoda dostałam od znajomych listę tego, co muszę najpierw przeczytać. Wybrali chyba dość trafnie, bo szybko się wciągnęłam. Czekam na Wasze propozycje:) |
Tolkiena, Rogera Zelaznego, po czym Howard, Wagner z klasyki  _________________ Wspomnienia są gobelinami, za którymi ukrywają się twarde mury. Zdradźcie mi, przyjaciele, jaki jest odcień waszej ulubionej nici, a powiem wam z czego jest ulepiona wasza dusza...
|
|
| ^ do góry ^ |
|
Avanessa Marionetka

dołączył: 15-Cze-2010 posty: 4 skąd: Głogów
|
| Wysłany: Czw Lip 29, 2010 7:20 pm Temat postu: |
:cytuj:
|
| |
Widzę, że temat trochę podupadł. Ale i tak mam chęć wyrazić w nim swoje zdanie, więc czemu nie . Dla najmłodszych na początek zdecydowanie "Alicja w krainie czarów", "Alicja po drugiej stronie lustra" oraz "Baśnie tysiąca i jednej nocy". Tą ostatnia pozycję polecam najbardziej, piękne i wciągające historie, które mogą poruszyć osobę w każdym wieku.
Nie mogę zapomnieć również o "Opowieściach z Narni". Zero wulgaryzmów, świat całkowicie baśniowy i dopracowany pod każdym względem.
Nie rozumiem dlaczego nikt nie wymienił "Niekończącej się opowieści". Książka wręcz piękna [bynajmniej jak na mój gust].
Osobiście moją przygodę z fantastyką zaczynałam od "Harry'ego Pottera" ale wydaje mi się, że nie dla każdego ta książka jest dobra na początek. Ma swój klimat ale dalsze części, napisane w pośpiechu, zdecydowanie zniechęcają do całej serii. _________________ Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać. |
|
| ^ do góry ^ |
|
|