I już po...

Wszystko, co nie mieści się w innych działach, czyli varia.

I już po...

Postprzez Xweet 16 lis 2009, o 11:15

Nie trafiłem na temat z świeżymi wspominkami ogólnymi i podziękowaniami. Brak większości ksyw wybaczyć, wzrok i pamięć nie ta.

No to jadymy:

Jak niektórzy wiedzą przybyłem z Szczecina (i spotkałem jedną osobę z mej Wsi z Tramwajami, chociaż studiującą w Krakowie), więc PKPowską nirwanę osiągnąłem. Brak snu uzupełniony kawą i guaraną (czerwone pigułki), plus coś co ciężko nazwać zdrowym jedzeniem ;). I jeden z najlepszych konwentów na jakich byłem.

A dziękuję (kolejność przypadkowa):
- Rudej za poinformowanie mnie o tym że jadę i mam prelekcje oraz Mir za łażenie wszędzie za mną oraz wspólne startowanie w konkursach
- Ludziom którzy zaspani dwa razy zapełnili o 10 sale, wybaczyli że się spóźniłem w niedzielę. Dementuje plotki o tym, że zabiłem i zjadłem dwóch innych prelegentów aby prowadzić "maraton". Poza jedną osobą, która chciałem ubić krzesłem, byliście zajebiści i dobrze się gadało razem. "Poranki z Xweetem" mam nadzieję że się podobały. CDN na Pyrkonie (może pobijemy rekord z OldTown gdzie moja prelekcja trwała 6h ;) )
- ludziom z którymi się bawiłem na konkursach, które uparcie przegrywaliśmy.
- współnoclegowiczom kiedy uskuteczniałem spanie na krzesłach
- osobom, które wchodziło do pokoju gdzie graliśmy i nie przeszkadzały, szczególnie tej która się przeraziła tekstu MG
- ekipie która radośnie czekała aż utnę sobie nos czy inne ucho kiedy się goliłem brzytwą bez lustra (komórka dała radę)

Za rok z pewnością (o ile będę mógł) znów się pojawię, będę marudził na dziwne tematy (i poprowadzę konkurs na najgłupsze rozwijanie statystyk) i mam nadzieję pojawić na większej liczbie punktów programu.

PS
Kiedy będą zdjęcia?
Avatar użytkownika
Xweet
 
Posty: 10
Dołączył(a): 3 paź 2009, o 09:55
Lokalizacja: Szczecin

Re: I już po...

Postprzez Lidia 16 lis 2009, o 12:54

No właśnie X, kiedy będą tajne zdjęcia bojówek Bejsbollahu?

Ja dziemkujem kółkom różańcowym za coroczny chaos i to, że straciłam głos (znów...) :roll:

Dziemkujem Xsiowi, że przebył taki kawał, by umilić mi kon, Mir za to, że jest Mir i gdyby nie oni to po dwóch godzinach by mnie już nie było.

Promilowi i Jankowi (cieniasie :lol: ) oraz Janka bratu (wybacz niepamięć do imienia Jasny Gwincie) merci za sesję, bo której nie dość, że straciłam głos to jeszcze bolała mnie przepona.

Tofikowi za "pustą" salę z bitewniakami i że jeszcze nie znikł, choć się już może schować za źdźbłem trawy stając bokiem. (Jak obrona btw?)

Tym, których nie było, co mnie bardzo ucieszyło wielkie dzięki za spokój duszy.

Wyższej szkole bounce'u i lansu za utratę powagi i śmieszność - nie ma jak się mieć z kogo nabijać.

Za rok wolałabym nie być, ale pewno znów mnie ktoś/coś zmusi, więc zobaczenia na F2k10
I can kill you with my brain.

Ah, the pitter patter of tiny feet in huge combat boots.
Avatar użytkownika
Lidia
 
Posty: 31
Dołączył(a): 2 cze 2009, o 20:16
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Igraszki na krawędzi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość