FAQ
Co to jest konwent?
Dobrze jest, gdy osoby o podobnych zainteresowaniach mają szansę spotkać się i wymienić na ten temat poglądy. Jeszcze lepiej, gdy mają okazję wspólnie uczestniczyć w szeregu atrakcji związanych z ich hobby. Właśnie taki podstawowy cel realizuje konwent.
Konwent fantastyki to zatem nic innego jak zjazd jej miłośników. Ale to nie wszystko - oprócz możliwości spotkania ludzi o podobnych zainteresowaniach z całej Polski, a czasem i spoza niej, organizatorzy dokładają wszelkich starań, aby fani fantastyki nie nudzili się nawet przez chwilę. Na większości konwentów mamy zatem mnóstwo prelekcji, konkursów z nagrodami oraz dyskusji. Można tam spotkać ulubionych twórców - pisarzy, wydawców czy autorów gier. Zazwyczaj dostępny jest także Games Room, w którym można zagrać w ulubioną planszówkę, a także sale do gier RPG - gdzie PDeki unoszą się w powietrzu. Do tego dochodzi możliwość grania w gry komputerowe i konsolowe. Przeważnie organizowane są także LARPy (gry fabularne „na żywo”), a także liczne pokazy i warsztaty. Są to oczywiście tylko podstawowe bloki programowe, które można znaleźć niemal na każdym konwencie fantastyki, choć każda tego typu impreza ma swoją specyfikę i często zaskakuje oryginalnymi atrakcjami. Należy pamiętać, że nie wszystkie punkty programu są związane ściśle z fantastyką, ostatnio konwenty coraz częściej rozszerzają swoją tematykę na inne dziedziny. Dlatego jest to doskonała forma spędzenia weekendu nie tylko dla starych fantastycznych wyjadaczy, ale także dla tych, którzy nie odkryli w sobie jeszcze tego typu zainteresowań.
Konwent to jednak przede wszystkim dobra zabawa trwająca zazwyczaj nieprzerwanie przez kilka dni we wspaniałej atmosferze, którą tworzą setki czy nawet tysiące uczestników.
Czy można spać na terenie konwentu?
Falkon będzie trwał nieprzerwanie przez trzy dni. Mimo niemal całodobowych atrakcji zachęcamy do wypoczynku, który będzie możliwy na terenie konwentu, w salach lekcyjnych. Oczywiście bezpłatnie. Mamy nadzieję, że w tym roku każdy znajdzie sobie miły kącik do spania, ponieważ postaraliśmy się o znaczne powiększenie przestrzeni noclegowej. Jeżeli zdecydujecie się na tą formę konwentowego odpoczynku - nie zapominajcie o karimacie i śpiworze! Poza tym dla wszystkich ceniących większe wygody zapewniamy nocleg w hotelu po atrakcyjnych cenach (szczegóły będą dostępne wkrótce).
Co wziąć z sobą na konwent?
Konwent to zazwyczaj dwa-trzy dni poza domem. Jeśli decydujemy się na noclegi w salach zbiorowych, to w tym czasie czeka nas spanie w obcym miejscu wśród obcych ludzi lub też bliższych lub dalszych znajomych. Musisz się więc przygotować.
Na początek weź plecak, w którym zmieścisz niezbędne rzeczy. Ciuchy na zmianę, które weźmiesz ze sobą, najlepiej, żeby były z niemnącego się materiału. Zawsze korzystniej wyglądać lepiej niż gorzej :) Poza ubraniami warto wziąć obuwie na zmianę – na przykład klapki, które posłużą choćby do wieczornego i porannego dreptania do łazienki. Skoro już mowa o codziennej higienie – koniecznie zaopatrzcie się w kilka niezbędnych drobiazgów. Mamy tu na myśli szczoteczkę do zębów, ręcznik, szampon i mydło. To ostatnie zazwyczaj bywa na terenie konwentu, ale przezorny zawsze ubezpieczony – podobnie ma się rzecz z papierem toaletowym. Dobrze też mieć chusteczki higieniczne – nigdy nie wiadomo, co Ci się trafi. Na wielu konwentach do dyspozycji są także prysznice; nie ma to jak poranne orzeźwienie, kiedy woda spada na nas z góry usuwając resztki snu. Jako że jesteśmy przy objęciach Morfeusza, to pamiętajcie by koniecznie zaopatrzyć się w śpiwór, w którym prześpicie te kilka godzin, kiedy już sił nie starczy do konwentowania. Dobrze wziąć też karimatę, a jeszcze lepiej materac – zupełnie inaczej regeneruje się siły. Polecamy też coś pod głowę – jaśka, poduchę czy co tam innego miękkiego znajdziecie…
Aby konwentować, trzeba jeść. Weźcie z sobą trochę forsy, by móc się wyżywić. Zazwyczaj w okolicy miejsca, gdzie impreza się odbywa, można znaleźć sklepy spożywcze. Oczywiście, można coś przywieźć ze sobą. Ponadto organizatorzy zazwyczaj załatwiają pizzerię konwentową, gdzie można z rabatem zamówić włoski przysmak, jak również knajpę konwentową, w której ze zniżką można nabyć colę lub inny, na przykład, chmielowy, napój. Tradycyjnie spora część konwentowiczów przywozi z sobą konserwy i zupki chińskie, by ekonomicznie podejść do tematu, jednak nie zawsze jest możliwość zagrzania sobie wody, choć coraz częściej można pożyczyć grzałkę lub czajnik elektryczny. Najlepiej mieć własny sprzęt, ale w razie czego organizatorzy powinni pożyczyć swój. Najlepiej natomiast swoje mieć solidny kubas, dobrze jeśli metalowy, nóż i łyżkę. Wtedy poradzicie sobie, fechtując udanie z jedzeniem.
To jeszcze nie wszystko, ważna jest bowiem informacja. Najlepiej przed wyjazdem wydrukuj sobie informacje jak dojechać do miejsca konwentu, gdy już znajdziesz się w mieście docelowym. Dobrze też mieć wydrukowane godziny odjazdów interesujących nas pociągów lub busów, kiedy będziemy zamierzali wracać. No i wydrukujcie też sobie program – zawsze lepiej wiedzieć, na jaką atrakcję uda nam się przybyć, co nas ominęło, czy warto dotrzeć na sam początek. Choć zazwyczaj im wcześniej przyjedziecie, tym lepiej.
Zwyczaje konwentowe
Fandom, czyli środowisko fanów, którzy interesują się fantastyką i bywają na konwentach, stworzyło szereg różnych zwyczajowych zachowań obowiązujących na konwentach. Dobrze wiedzieć, na czym one polegają i się do nich stosować w praktyce.
Po pierwsze na konwentach nie ma pań i panów. Wszyscy są tak samo ważni, nikt nie jest lepszy lub gorszy od pozostałych uczestników. Do każdego należy podchodzić z sympatią i szacunkiem. Możemy więc do każdego mówić po imieniu, ale jednocześnie bez lekceważenia. Ułatwia to plakietka, którą każdy nosi w widocznym miejscu. Jest na niej napisana imię/ksywa danej osoby, czyli sposób, w jaki ona życzy sobie, by się do niej zwracać. Trzymajcie się tego, bo to dobry zwyczaj. Trzeba jednak pamiętać, że niekiedy trzeba mówić do niektórych per pan/pani. Dotyczy to osób spoza konwentu, czyli np. sprzedawczyni w barku konwentowym lub prelegenta nie będącego fanem, np. profesora z uniwersytetu. Zazwyczaj sami zorientujecie się, kto jest fanem i do kogo mówimy po imieniu, a kto fanem nie jest. Ta ostatnia osoba zazwyczaj sama będzie zwracać się do nas oficjalnie, więc my tez powinniśmy do niej mówić per pan/pani.
Każdy uczestnik jest zobowiązany do noszenia w widocznym miejscu identyfikatora. dzięki temu łatwo zorientujesz się, jak zwracać się do danej osoby. Poza tym każdy ma plakietkę w określonym kolorze, przypisanym do funkcji, jaką pełni na konwencie. Zazwyczaj czerwona plakietka oznacza organizatora – od niego możesz dowiedzieć się wszystkiego, on powinien udzielić Ci wszystkich informacji, jakich potrzebujesz. Niebieski to zwykle członek obsługi konwentu, osoba, która pomaga w jego organizowaniu. Może on udzielić Ci podstawowych informacji oraz wskazać, gdzie uzyskasz dokładniejsze i pełne dane. Jest jeszcze kolor zielony – ten oznacza gościa lub prelegenta, osobę tworzącą program imprezy. Na Falkonie znajdziesz jeszcze co najmniej dwa inne kolory. Jeden to różowy – wskazuje, że osoba nosząca identyfikator tej barwy jest przedstawicielem sponsora lub patrona medialnego konwentu. Ostatnim kolorem jest żółty, który wskazuje na zwykłego uczestnika, który przyszedł na konwent, aby przyjemnie spędzić czas, a nie pomagać w jego organizacji.
Kolejnym obyczajem jest praktykowanie całkowitej dowolności w wyborze punktów programu. W każdej chwili możemy wejść na daną prelekcję czy konkurs, jak i wyjść – nikt nam nic złego nie zarzuci. Wchodzenie i wychodzenie w trakcie punktu programu jest częste i nikt z tego nie robi problemu. Warunkiem jest jednak, by działo się to cicho, bez przeszkadzania prelegentowi i słuchaczom. Również noc jest porą, kiedy należy zachowywać się nieco ciszej. Generalnie mniej więcej od północy trzeba ciszej się zachowywać, bo niektórzy konwentowicze chcą już spać. Oczywiście Ty nie musisz, możesz bawić się do rana!
Ostatnim zwyczajem jest to, że bawimy się bez alkoholu. Na konwencie nie ma mowy, by spożywać napoje alkoholowe, stanowić to może zagrożenie dla zabawy innych, może też narazić organizatorów na nieprzyjemności wynikłe ze zniszczeń spowodowanych „pod wpływem”. Jeśli więc chcesz napić się piwa, idź do baru konwentowego i tam napij się tego, na co masz ochotę. Jednak na konwencie pić alkoholu nie możesz. Nie przesadź też z ilością – każdy może wypić jedno czy dwa piwa dla towarzystwa, jednak więcej nie jest wskazane. Osoby pijane mogą bowiem zostać wydalone z terenu konwentu, a przecież nikt tego nie chce. Zachowaj więc umiar i baw się fantastycznie!




